Ludzie listy piszą…

Ależ ja się dziś uśmiałam, a uśmiałam się bo…
Moja Mama 29 lipca dostała list polecony. Jakież było Jej zdziwienie, kiedy to na odwrocie koperty przeczytała adnotację „02 sierpnia awizowano ponownie, adresata nie zastano w domu”. Prorok jaki, czy co? Normalnie moja Mamcia miała święte prawo (skoro przy prorokach jesteśmy) poczuć się zagubioną w czasoprzestrzeni. Ale, że orientację w terenie zawsze miała dobrą, nic takiego się nie stało. Za to dzisiaj kolejne zawiadomienie o poleconej przesyłce. Mama udała się na pocztę, czeka i czeka, pani okienkowa listu szuka i szuka i co się okazało? Okazało się, że zawiadomienie dotyczyło tego samego listu, który jej dostarczono 29 lipca. To się już mój Mother wkurzył i pyta co to ma znaczyć, że tyle razy awizo pomimo dostarczonego listu przychodzi, i że Ona czas traci stercząc tu w kolejce, i że oni przed dostarczeniem przesyłki już wpisują adnotacje o nieobecności adresata. Na co pani okienkowa rozbrajająco – no ale my tak robimy! :)))
No, bo się leniwy naród zrobił i na pocztę nie chce chodzić, rozpasanie istne!

 

A tak poza pocztą, to mi z nosa leci, oczy pieką, szczekam jak psiak i kolejny rok obiecuję sobie, że co jak co, ale tej jesieni to ja alergologa odwiedzę! No, to do przyszłej jesieni 🙂

Ameba

Related Images

Leave a Comment

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.