środa, 24 lipca, 2024

Ostatnie posty

Christina Applegate wyjaśnia komentarz „Nie cieszę się życiem” i mówi, że nie jest na „obserwacji samobójstw”

Po tym, jak Christina Applegate szczerze omówiła swoje zmagania z depresją spowodowaną diagnozą stwardnienia rozsianego i stwierdziła „Nie cieszę się życiem”, aktorka odnosi się do obaw, które z tego wynikły.

W jednym z odcinków swojego podcastu MeSsy opublikowanego na początku tego miesiąca, Applegate powiedziała współprowadzącej Jamie-Lynn Sigler, że w tej chwili jest „w depresji” „Prawdziwa, pieprzona depresja – jak prawdziwa depresja, w której trochę mnie to przeraża, ponieważ czuje się naprawdę fatalistycznie, czuje się naprawdę „koniec”” – kontynuowała. „Nie mam tego na myśli, ale jestem teraz uwięziona w tej ciemności, której nie czułam od prawdopodobnie 20-kilku lat. Nie cieszę się życiem. Nie cieszy mnie to. Nic mnie już nie cieszy”

Jednak w nowym odcinku podcastu opublikowanym we wtorek, aktorka wyjaśniła swoje komentarze. Na początku odcinka Applegate powiedziała Siglerowi: „Zapytaj mnie, jak się mam, Jamie. O mój Boże, jestem taka dobra. Czy nie to wszyscy chcą usłyszeć? Jestem dobra. Czy to zdejmie trochę presji z was wszystkich? Jestem dobry.”

Później wyjaśniła: „Mówiłam o mrocznych rzeczach, o których myślałam i które czułam. (…) To nasze bezpieczne miejsce, w którym możemy wyrzucić to z siebie, ponieważ czuję, że kiedy trzymamy rzeczy w sobie, dajemy im moc”

Dodała, że jej zdaniem „wiele osób odczuwa wstyd, gdy przechodzą przez problemy ze zdrowiem psychicznym. To nie są problemy psychiczne. To nie jest problem. To chwila. To myśl. To uczucie. A kiedy ludzie trzymają je w sobie, ponieważ boją się powiedzieć, co naprawdę czują, dajemy im ogromną moc”

Applegate powtórzyła, że nie wierzy w społeczną normę mówienia wszystkim „powinniśmy być kurwa w porządku” Powiedziała: „Myślę, że to niezwykle uzdrawiające i ważne, aby móc wyrazić swoje myśli, niezależnie od tego, czy ktoś czuje się niekomfortowo, czy nie, aby móc to powiedzieć”

Czytaj również:  Pauly Shore pozwany za domniemaną brutalną napaść w The Comedy Store w Los Angeles

Po swoich poprzednich komentarzach Applegate podzieliła się, że otrzymała SMS-y od zaniepokojonych osób, ale była zdezorientowana, dlaczego i była „zaniepokojona” „clickbaitem”, który wynikał z jej komentarzy.

„Robiąc z tego taką wielką sprawę, sprawiasz, że inni ludzie myślą: „O cholera, nie mogę o tym rozmawiać” A to nie jest dla mnie w porządku”, kontynuuje Applegate. „Ważne jest, aby móc mówić takie rzeczy. I nie, nie siedzę tutaj na obserwacji samobójców, OK? Nie jestem. I nigdy nie byłam”

„Ośmielam każdego, u kogo zdiagnozowano stwardnienie rozsiane lub jakąkolwiek chorobę przewlekłą, która zabrała ci to, kim byłeś przed tym momentem i powiedział: „To jest świetne” Wiesz?” – rzuciła wyzwanie. „Nie, masz chwile, w których czujesz: 'To jest męczące i nie chcę tego robić’ Ale robisz to, a mając przyjaciół takich jak ty i moich pięknych przyjaciół, których mam, mówiąc to gówno na głos, uwalnia ciśnienie w balonie ”

U Applegate zdiagnozowano stwardnienie rozsiane w 2021 r., chociaż w wywiadzie dla ABC News przyznała, że prawdopodobnie cierpiała na przewlekłą chorobę ośrodkowego układu nerwowego przez kilka lat, zanim została zdiagnozowana.

„Prawdopodobnie miałam ją przez sześć lub siedem lat” – powiedziała Applegate. „Zauważyłam, zwłaszcza w pierwszym sezonie [Dead to Me], że kręciliśmy i moja noga się uginała. Naprawdę zrzucałam to na karb zmęczenia, odwodnienia lub pogody. Potem przez miesiące nic się nie działo, a ja nie zwracałem na to uwagi. Ale kiedy to uderzyło tak mocno, musiałem zwrócić na to uwagę.”

W swoim podcaście Applegate i Sigler rozmawiają między innymi o radzeniu sobie ze stwardnieniem rozsianym. U Siglera zdiagnozowano stwardnienie rozsiane w 2001 roku.

Latest Posts

Nie przegap