środa, 17 lipca, 2024

Ostatnie posty

podcast „Awards Chatter”: Ava DuVernay o walce o „Origin”, szalonej historii „13.” i o tym, jak zmieniły się jej poglądy 10 lat po „Selmie

Ava DuVernay jest jednym z najbardziej fascynujących i pionierskich filmowców w branży.

Zdobywczyni nagród Emmy i BAFTA, nominowana do Oscara i Złotego Globu, której drugie imię powinno brzmieć „Pierwsza” Za film Middle of Nowhere z 2012 roku została pierwszą czarnoskórą kobietą, która zdobyła nagrodę dla najlepszego reżysera na festiwalu Sundance. Dzięki Selma z 2014 roku, pierwszemu filmowi studyjnemu o dr Martinie Lutherze Kingu, stała się pierwszą czarnoskórą kobietą, która wyreżyserowała film nominowany do Złotego Globu dla najlepszego reżysera i pierwszą czarnoskórą kobietą, która wyreżyserowała film nominowany do Oscara za najlepszy obraz. Dzięki filmowi 13th z 2016 roku, pierwszemu dokumentowi, który kiedykolwiek otworzył Nowojorski Festiwal Filmowy, stała się pierwszą czarnoskórą kobietą, która otrzymała nominację do Oscara jako reżyser w kategorii fabularnej. W 2018 roku A Wrinkle in Time została pierwszą czarnoskórą kobietą, która wyreżyserowała film o budżecie wynoszącym co najmniej 100 milionów dolarów. A dzięki swojemu najnowszemu dziełu z 2023 roku Origin została pierwszą czarnoskórą kobietą, która wyreżyserowała film, który grał w konkursie na Festiwalu Filmowym w Wenecji. Projekt szczegółowo opisuje uprzedzenia na rozległych obszarach historii i geografii oraz sposób, w jaki nagrodzona Pulitzerem autorka Isabel Wilkerson połączyła kropki między nimi w swojej bestsellerowej książce z 2020 roku Caste: The Origins of Our Discontent.

The Washington Post nazwał ją „wyjątkową postacią w świecie sztuki, zakłócającą spokój” The New York Times opisał ją jako „filmowca, którego sztuka staje się coraz bardziej nierozerwalnie związana z jej aktywizmem” Magazyn TIME uznał ją za jedną ze 100 najbardziej wpływowych osób na świecie.

W trakcie rozmowy w biurach swojej firmy dystrybucyjnej ARRAY, 51-latka zastanawiała się nad swoją okrężną drogą do branży filmowej, w której początkowo pracowała jako publicystka, rzucając tę pracę dopiero po zdobyciu nagrody dla najlepszego reżysera w Sundance. Otworzyła się również na temat ewolucji swojej świadomości społecznej i chęci opowiadania historii, które podkreślają niesprawiedliwość na świecie; jak zmieniły się jej odczucia co do Hollywood w ciągu dekady od Selma i kontrowersji #OscarsSoWhite, które po niej nastąpiły; dlaczego jest tak zaangażowana w Origin, który nakręciła niezależnie i w którym występują jej częste współpracowniczki Aunjanue Ellis-Taylor i Niecy Nash-Betts, a także Jon Bernthal; i wiele więcej. Poniżej można posłuchać rozmowy lub przeczytać ją w całości.

Ava, bardzo dziękuję za zrobienie tego. Wspaniale jest w końcu usłyszeć cię w podcaście.

DuVERNAY Jestem podekscytowany, że tu jestem. Udało mi się. W końcu mi się udało!

Cóż, chciałbym zacząć od pytania, czy możesz powiedzieć naszym słuchaczom, gdzie jesteśmy? Ponieważ nigdy wcześniej tu nie byłem i mój umysł jest zdumiony.

DuVERNAY Oh, wow. Cóż, jesteś w ARRAY. To kreatywny kampus, który kupiłem za pieniądze z Wrinkle in Time kilka lat temu. Powiedziałem: „Wiesz co? Możesz wydać te pieniądze, możesz jeździć na wycieczki, możesz robić te rzeczy i są one wspaniałe, ale dlaczego nie stworzyć czegoś, co mogłoby trwać?” Chciałem mieć miejsce do pracy, w którym czułbym się komfortowo. To czterobudynkowy kampus w Los Angeles, w małej, nieokreślonej części miasta, historycznym Filipinotown. A ty siedzisz w naszych biurach postprodukcyjnych.

To świetnie. I jest tak schowany, w fajny sposób, że prawie przejechałem obok niego. Nawet go nie zauważyłem. A potem wchodzisz-

DuVERNAY A tutaj jest mały świat, prawda?

Jest ogromny, tak. Zwykle zaczynamy od początku. Gdzie się urodziłeś i wychowałeś? Czym zajmowali się twoi rodzice?

DuVERNAY Oh, wow. Interesujące. Urodziłem się w Long Beach w Kalifornii i zostałem zabrany do mieszkania w Compton w Kalifornii. Dorastałem w Compton, a moja matka pracowała, gdy dorastałem, jako dyrektor ds. zasobów ludzkich w dużym szpitalu Kaiser. Dała pracę tysiącom ludzi i myślę, że to właśnie od niej pochodzi ta idea pomagania, zmieniania ludzkiego życia, bycia podekscytowanym, gdy komuś dzieje się coś dobrego. Mój ojciec był małym biznesmenem. Prowadził firmę zajmującą się wykładzinami dywanowymi i podłogami, wychodził rano o 5 rano ze swoją ciężarówką i torbą, spotykał się ze swoimi dwoma pracownikami i kładli wykładziny dywanowe i podłogi w małych firmach i domach w całym Los Angeles.

Myślę, że jest jeszcze jedna osoba, o którą muszę cię zapytać, czytając o tobie. Kim była Denise Sexton?

Denise. Denise była moją ciotką, ciocią Denise Amandą Sexton. A na tym kampusie, o którym tak łaskawie mówiłeś na górze, znajduje się Kino Amanda. To nasza mała sala kinowa na 50 miejsc, nazwana jej imieniem, ponieważ zaraziła mnie miłością do filmów. Nie doceniłbym, nie zrozumiałbym artyzmu filmu, gdyby nie Denise, która jako dziecko zabierała mnie do kina prawie co tydzień. Jechaliśmy autobusem do Lakewood lub Cerritos Mall i oglądaliśmy filmy, a potem o nich rozmawialiśmy. Cóż, ja o nich mówiłem, a ona słuchała. To otworzyło przede mną zupełnie nowy świat. W ten sposób filmy stały się dla mnie oknem na świat, wcześnie oglądając filmy o ludziach, którzy nie są tacy jak ja – to nie było z wyboru, nie było wielu filmów o ludziach takich jak ja. Była to więc stała dieta polegająca na obserwowaniu i przyglądaniu się ludziom spoza mojego świata i myślę, że dlatego tak bardzo interesuje mnie próba pokazania więcej tego, co było w moim świecie.

Czy czytałem, że chodziłaś do katolickiej szkoły dla dziewcząt?

DuVERNAY Tak. Katolicka szkoła dla dziewcząt. Szare wełniane spódnice i granatowe swetry – tak było codziennie przez cztery lata liceum. Chodziłam też do katolickiej szkoły z mundurkami i zakonnicami od pierwszej do ósmej klasy. Jestem grzeczną dziewczynką, Scott, jestem grzeczną dziewczynką.

Słyszałem, że już wtedy byłaś pionierką. Czy to prawda, że byłaś pierwszą czarnoskórą królową balu maturalnego?

DuVERNAY Czekaj, te badania idą zbyt głęboko!

Pierwszy czarnoskóry student-prezydent?

DuVERNAY Te badania idą zbyt głęboko! Znasz niektórych ludzi. Ale tak.

Z tego co rozumiem, jeszcze zanim zainteresowałeś się kręceniem filmów, miałeś silną świadomość społeczną. Myślę, że ma to związek z Denise i Amnesty International?

Ona też kochała muzykę i zabrała mnie na mój pierwszy duży koncert, koncert Amnesty International. Wydaje mi się, że to było w Coliseum. Pamiętam, że kiedy wszedłeś do środka, dali ci małą broszurkę – żałuję, że wciąż jej nie mam, tak długo ją trzymałem – wielkości wizytówki, w której wyszczególnione były twoje prawa człowieka. Pamiętam, jak najpierw pomyślałem: „Wow, dostanę coś?!” Jesteś tylko dzieckiem. Myślisz sobie: „Dostaję własne broszury?! Rany, dostaję coś za darmo?” Ale miała logo Amnesty International. A potem był ten koncert i ona powiedziała: „Posłuchaj tej piosenki, którą zaraz zagrają, mówią o doktorze Kingu” A ja na to: „Mówią o doktorze Kingu?” A te cztery białe gwiazdy rocka, których nie znałem, wstały, zaśpiewały „Pride in the Name of Love” i to zapoczątkowało mój romans z U2 i otworzyło mój świat na ideę, że istnieje poczucie sprawiedliwości, po które trzeba sięgnąć, na które trzeba pracować. Nie możesz po prostu o tym krzyczeć, myśleć o tym lub zakładać, że zostanie to przyznane, musisz wykonać pracę.

I może stąd pomysł, by zostać prawnikiem?

Tak, już w liceum byłem prawnikiem. Prowadziłem sprawy sądowe, oskarżałem i debatowałem. W liceum myślałem, że tak będzie, a potem, gdy dostałem się na UCLA, studiowałem afroamerykanistykę i anglistykę, i zacząłem kierować się bardziej w stronę sztuki i słowa pisanego, i zainteresowałem się dziennikarstwem.

UCLA miała już historię produkcji wielu świetnych filmowców, a w szczególności wielu świetnych czarnoskórych filmowców, o których wiem, że są twoimi bohaterami – ludzi, o których teraz mówi się jako o szkole czarnoskórych filmowców w Los Angeles lub „rebelii LA”, takich jak Haile Gerima, Charles Burnett i Julie Dash. Czy byłeś tego świadomy?

DuVERNAY Nie. Czy to nie szalone? Pan Gerima – wydaliśmy Sankofa i mieliśmy dla niego wielką uroczystość tutaj na kampusie. A pani Dash wyreżyserowała Queen Sugar i odegrała kluczową rolę w moim myśleniu. A Charles Burnett? To byli ludzie, którzy tam byli, kadra filmowców znana jako „LA Rebellion”, a nie było ich na moim radarze w tamtym czasie, co naprawdę pokazuje, że przez długi czas ta grupa była po prostu niedoceniana. Ludzie po prostu nie wiedzieli, w sposób mainstreamowy, o ich istnieniu ani o ich pracy. To się zmieniło, z czego jestem dumny –

Cóż, jesteś tego dużą częścią.

DuVERNAY Cieszę się z tego. Ale wtedy nie byłem tego świadomy.

Więc sam film nie był nawet na twoim radarze?

DuVERNAY Nie, nawet nie przechodziłem obok tej szkoły filmowej. Była po drugiej stronie kampusu. To było za daleko.

Poza tym byłeś tam bardzo zajęty. Jakie rzeczy robiłeś w UCLA?

DuVERNAY Pisałam dla czarnoskórego studenckiego magazynu informacyjnego, chodziłam na wiele hip-hopowych otwartych wieczorów mikrofonowych w LA i okolicach, pracowałam jako kelnerka w bardzo popularnym w LA miejscu z soulowym jedzeniem o nazwie Aunt Kizzy’s Back Porch, gdzie zarabiałam dużo pieniędzy i co tydzień wydawałam je na fryzjera i paznokcie, aby zaimponować mojemu chłopakowi, który był w drużynie koszykówki. To były rzeczy, które zaprzątały mój umysł. Priorytety na studiach! Ale te rzeczy zaczęły się zmieniać około 92 roku. To był bardzo intensywny czas w naszym mieście, zwłaszcza w związku z napięciami między policją a czarną społecznością, a ja zacząłem naprawdę szybko dorastać i odchodzić od tych błahych myśli, aby poczuć się aktywnym i naprawdę dowiedzieć się więcej o naszej historii, ale także o współczesnych kwestiach, które miały wpływ na kolorowych ludzi w mieście.

Tak więc, jeśli sytuacja z ’92 roku była jednym wielkim punktem zwrotnym, to myślę, że był to rok ’95, kiedy wydarzył się kolejny wielki punkt zapalny, zaczynając od pościgu za Bronco…

DuVERNAY Dobra robota, uwielbiam ten wywiad do tej pory!

Cóż, dziękuję. Udało ci się odegrać rolę w tej całej sytuacji-

DuVERNAY Cóż, odegrać rolę… [śmiech]

To brzmi, jakbyś był w to zamieszany, prowadząc Bronco…

DuVERNAY Racja, racja, racja. Nie, w tamtym czasie zmieniłem zdanie z chęci bycia prawnikiem na decyzję, że będę produkował wiadomości, to jest to, co chciałem robić.

Dlaczego dokonałeś tego obrotu?

DuVERNAY Nie wiem. Zainteresowałem się ideą podróżowania po świecie i przekazywania ludziom prawdy. Nie chciałem być osobą mówiącą na ekranie, chciałem być osobą znajdującą historię i budującą ją. Byłem tym podekscytowany, więc walczyłem o bardzo prestiżowy staż w CBS Evening News z Danem Ratherem i Connie Chung. To była krótka kadencja. W tym czasie rozpoczął się proces. Pamiętam mój pakiet z biurem CBS News na zachodnim wybrzeżu, moją odznakę, wszystkie rzeczy – myślałem: „Kilka krótkich kroków do chwały, to się dla mnie wydarzy!” Byłem stażystą i przydzielono mnie do ławnika, a ja myślałem: „Wow, to będzie interesujące, będę ich badał” Ale zostałem przydzielony do siedzenia przed ich domem i obserwowania, kto przychodzi. Zasugerowano mi, że jeśli chcę przejrzeć śmieci, to mogę to zrobić. Pomyślałem: „Nie tak to sobie wyobrażałem” Ale żeby być uczciwym, to był naprawdę czas celebracji wiadomości, gdzie stały się one nieco bardziej pikantne, a paparazzi byli na porządku dziennym. Więc szybko się od tego odwróciłem.

Nie wiem, czy wiele osób o tym wie, ale po raz pierwszy zaangażowałeś się w świat filmu, Hollywood, cokolwiek w tym stylu, jako publicysta. Skąd w ogóle wziął się ten pomysł? Gdy toczyła się sprawa O.J., wszystkie te postacie szukały swoich pięciu minut sławy, jak Kato Kaelin, i miały publicystów. Czy to stąd wziął się ten pomysł?

DuVERNAY Nie. Wiesz co? Kiedy naprawdę prześledzisz, jak większość ludzi na tym świecie kończy, robiąc to, co robią, aby żyć, to jest to: „Jaką pracę możesz dostać, kiedy nadejdzie czas na znalezienie pracy?” Czysto. Nie chciałem już być dziennikarzem, nie czułem, że jest to coś, czym chcę się zajmować, więc poszedłem do centrum kariery i szukałem pracy, a tam było stanowisko asystenta ds. reklamy. Kilku asystentów ds. reklamy. Ktoś powiedział mi: „Jeśli interesujesz się wiadomościami, to jest też inna strona wiadomości; możesz tworzyć wiadomości, zamiast je produkować” Więc szukałem pracy w PR. Zgłosiłem się do gmin – na przykład do firmy gazowniczej jako publicysta lub do działu komunikacji korporacyjnej. Odbyłem dużą rozmowę kwalifikacyjną z NBA do ich działu reklamy. Ale skończyło się na tym, że dostałem pracę PR w małym studiu i zakochałem się w tym.

Więc ukończyłeś UCLA w ’95, a potem tym pierwszym miejscem było Bender Helper Impact?

DuVERNAY Tak. Mój Boże.

Następnie Fox – konsultowałeś się z Fox, czy pracowałeś w Fox?

DuVERNAY Pracowałem w Fox przez krótką sekundę.

Wtedy MPRM było-

DuVERNAY był następny. Tak.

A potem w 1999 roku, w wieku 27 lat, założyłeś własną firmę, The DuVernay Agency. Co sprawiło, że zdecydowałaś się to zrobić?

DuVERNAY Nie mam pojęcia, co robiła. Nie rozumiem. Kiedy myślę o zaufaniu – byłem naiwny. Próbowałem dwa razy. Zrobiłem to za pierwszym razem i nie zadziałało, zanim jeszcze poszedłem do MPRM, spróbowałem. Po opuszczeniu Bender Helper Impact pomyślałem: „Och, mam to, wiem, jak to zrobić” O czym ty mówisz?! Poszedłem więc na swoje, zdobyłem kilku klientów, ale to nie wystarczyło, by utrzymać się przy życiu. Zacząłem więc pracować jako konsultant w Fox, potem przeszedłem do MPRM, a kiedy odszedłem z MPRM, wziąłem kilku klientów. Wiele się tam nauczyłem od tych ludzi, Marka Pogachefsky’ego, Rachel McAllister i Laury Kim, naprawdę wspaniałych ludzi, i naprawdę nauczyłem się praktyki PR, tworzenia tego i relacji. Więc kiedy stamtąd odeszłam i otworzyłam agencję Duvernay w wieku 27 lat, klienci przyszli ze mną i wszystko się rozkręciło.

A czy był jakiś szczególny rodzaj reklamy? Czy było to głównie osobiste czy-

Projekt DuVERNAY. Osobisty? Niech Bóg ich błogosławi. Spojrzałem na nich i pomyślałem: „Niech was Bóg błogosławi. Co wy robicie? Jak to robicie?”

Wiem. Trzeba mieć dużo cierpliwości.

DuVERNAY Nawet nie wiem. Zajmowałem się reklamą projektu. W tamtym czasie domowe wideo było wielką sprawą; studia wydawały tony pieniędzy na kampanie wideo w domu, aby ponownie wprowadzić film na rynek wideo w domu. Domowe wideo, DVD i kampanie kinowe. Zajmowałem się także reklamą jednostkową, więc byłem na planie podczas kręcenia filmu. Robiłem reklamę premierową, robiłem reklamę premierową, robiłem wszystkie te rzeczy. Jestem jak twoja babcia. Tak naprawdę nie rozmawiamy, ponieważ twoi rodzice są w środku – twój osobisty publicysta – więc tak naprawdę nie mam z tobą do czynienia. Z wyjątkiem junketów. Widzę cię na premierze, masz pytanie, dobrze się bawimy, a potem odsyłam cię do domu. Ale to dało mi bliskość z aktorami. Czułem się więc komfortowo rozmawiając z aktorami, co jest jedną z największych rzeczy, których obawiają się początkujący filmowcy. Boją się kamery i obawiają się: „Co mam powiedzieć tym ludziom?”

Brzmi to tak, jakby pewnej nocy, gdy byłeś na planie jako publicysta –

– nastąpiło niemal objawienie

Collateral w reżyserii Michaela Manna. Byłem wcześniej na wielu planach filmowych, ale ten plan miał w sobie coś – kręcono na nim wiele nocnych ujęć, w zasadzie przez całą noc, i kręcono kamerami cyfrowymi, których nie widziałem używanych w każdej klatce filmu, a to tworzyło energię, szybszy proces. Poza tym dużo się działo, więc się kłócili. Nie opowiadam tej części historii zbyt często. Michael nie jest cichym kłótnikiem, wiesz o co mi chodzi? Można było usłyszeć, co się mówi. A ja po prostu uwielbiałem jego energię. „Dalej, zróbmy to!” Uwielbiałem to. Tak bardzo chciał strzelać, tak bardzo chciał iść i tak bardzo chciał, żeby coś się wydarzyło, że czułam: „Pozwól, że ci pomogę. Powinienem wskoczyć? Czy mogę to przytrzymać? Co mogę zrobić, by tak się stało?” To był Tom Cruise, Javier Bardem, Jamie Foxx, Jada Pinkett i Mark Ruffalo, po prostu niesamowita obsada, a kręcili w obszarach, które znałem w Los Angeles, w czarnych i brązowych społecznościach. Tak czy inaczej, coś w tym sprawiło, że pomyślałem: „Och, może uda mi się zrobić coś takiego”

To było w 2003 roku. Jak potoczyły się twoje dalsze losy? „Myślę, że mogę to zrobić, ale nie studiowałem filmu w szkole, niekoniecznie znam sprzęt w tym momencie” itp. Więc jaki był następny krok?

DuVERNAY Cóż, chcę tylko podkreślić, że powiedziałem: „Myślę, że mogę robić różne rzeczy”, nigdy nie powiedziałem: „Myślę, że mogę być profesjonalnym filmowcem i zarabiać na życie” lub „Myślę, że mogę stać się znany z pewnego rodzaju filmów” Po prostu „Myślę, że mogę coś zrobić. Chcę spróbować coś zrobić” To była znacznie niższa poprzeczka.

Przez następne osiem lat nadal byłeś publicystą, ale także tworzyłeś. Pierwszym z nich był film krótkometrażowy z 2006 roku zatytułowany Saturday Night Life, który moim zdaniem jest w pewien sposób związany z twoją matką…

DuVERNAY Tak, to był pierwszy raz, kiedy coś zrobiłem. Nie wiedziałem, ile czasu minęło między Collateral a pierwszym utworem, więc trzy lata? Scott Feinberg, nadzwyczajny badacz! Dziękuję, Sir. Tak, nie, ziarno zaczęło się tam. Powiedziałem mamie, że chcę zrobić film krótkometrażowy. Musiałem wymyślić coś w jednym miejscu, ponieważ gdzieś przeczytałem, że jeśli się nie przeprowadzasz, oszczędzasz pieniądze. W ciągu tych dwóch lat obejrzałem mnóstwo komentarzy na DVD, przeczytałem mnóstwo książek na temat tworzenia filmów i uczęszczałem na zajęcia w UCLA Extension. Nie wiem, czy nadal je mają, ale można było wziąć udział w weekendowych zajęciach, takich jak weekendowe zajęcia z blokowania aktorów, weekendowe zajęcia z pracy z wózkiem, które kosztowały 200-300 dolarów, więc zebrałem razem to doświadczenie w szkole filmowej. Brałem też udział w zajęciach z reżyserii aktorskiej z kobietą o nazwisku Judith Weston. Robiłem to przez kilka lat, a potem zdecydowałem, że znajdę kogoś, kto mógłby to nakręcić. Pamiętam, jak szukałem operatora i wymyśliłem historię, którą opowiedziała mi mama, kiedy pewnej nocy czuła się wyjątkowo przygnębiona. Ubrała mnie i moje dwie siostry w nasze najlepsze niedzielne, lakierowane buty, nasmarowała nas, nasze włosy były idealne, nasze spinki były włożone, nasze małe sukienki, nasze małe wazeliniarskie twarze i weszłyśmy z nią do sklepu spożywczego, a ona zrobiła to celowo, aby ludzie mówili: „O mój Boże, twoje dziewczyny są takie ładne! O mój Boże, tak dobrze się nimi opiekujesz, robisz taką świetną robotę!” Ponieważ w trudnych czasach było to coś, czego potrzebowała, co wzmacniało jej pewność siebie. Opowiedziała mi tę historię, a ja na to: „Jedna lokalizacja, sklep spożywczy!” I tak powstała słodka, mała historia, której teraz nie można nigdzie znaleźć, ponieważ istnieje tylko w mojej szufladzie.

Czytaj również:  YouTube osiągnął 8,1 mld USD przychodów z reklam w pierwszym kwartale, przewyższając oczekiwania Wall Street

Nie chcesz, żeby ludzie to zobaczyli?

DuVERNAY Nie oglądałem tego od 15 lat. Ale nie, prawdopodobnie nie.

Skąd wzięło się $6,000 na jego stworzenie?

DuVERNAY Miałem firmę PR, więc miałem trochę pieniędzy. Miałem dobry biznes.

Wygląda na to, że w przypadku wczesnych projektów, jeden z nich radził sobie całkiem dobrze, a potem przeznaczałeś te pieniądze na kolejny. A następnym był twój pierwszy film dokumentalny, rok później, Compton in C Minor

DuVERNAY To był mały dokument. Chciałem pobawić się dokumentami, bo gdzieś słyszałem, że dokumenty są tanie. Zrobiłem więc mały dokument, bardzo impresjonistyczny. Po prostu pokazywał piękno Compton. W Compton jest ogromna społeczność jeździecka, o której wiele osób nie wie – są tam stajnie, konie i cała społeczność, w której konie wędrują po ulicy, ale ludzie nie wiedzą o tej przestrzeni – więc było dużo wokół tego i innych różnych rzeczy, których ludzie nie kojarzą z Compton. To był mały film dokumentalny, jeden z wielu, które zgłosiłem do Sundance, a które nie dostały się tam we wczesnych latach. Potem nakręciłem pełnometrażowy dokument zatytułowany This is the Life.

Ten był nieco większy – wydaje mi się, że kosztował 10 000 dolarów – i opowiadał o ruchu hip-hopowym w Los Angeles we wczesnych latach 90. Ciekawostka: kim jest MC Eve?

DuVERNAY Cóż, Eve była moim pseudonimem wcześniej – jest Eve, która jest bardzo sławna. Ale wcześniej w LA była Eve, która nie była zbyt sławna, byłam nią ja. W tamtym czasie nazywali to backpack rapem, bardzo artystyczną, ezoteryczną ekspresją hip-hopu. Była to cała kadra artystów; wielu z nich pracuje do dziś. To był tętniący życiem, wspaniały czas. Nakręciłem więc film dokumentalny o nich i o scenie, w której uczestniczyłem, gdy byłem na studiach.

Kilka innych filmów dokumentalnych w tym czasie, w tym My Mic Sounds Nice

DuVERNAY To był pierwszy raz, kiedy ktoś dał mi pieniądze na zrobienie filmu. Nie wykorzystałem własnych.

To był BET?

DuVERNAY Tak, zawsze będę wdzięczny.

Była to także twoja pierwsza współpraca z Bradfordem Youngiem, który był autorem zdjęć do wielu twoich projektów…

Pierwszy raz z Bradem, tak. Pierwszy raz. Byłem publicystą, więc zabierałem filmy na Sundance – byłem na Sundance siedem razy jako publicysta, zanim kiedykolwiek byłem tam jako filmowiec, czy to nie szalone? Widziałem więc Pariah, kiedy byłem tam rok wcześniej.

Krótkometrażowy czy pełnometrażowy?

DuVERNAY Pełnometrażowy. Byłem oczywiście zachwycony kunsztem Dee Rees i współpracą Bradforda z nią. Poprosiłem go więc o nakręcenie I Will Follow. Był zajęty, nie mógł kręcić, ale utrzymywaliśmy kontakt. W końcu udało mi się go złapać i nakręcił My Mic Sounds Nice, a następnie Middle of Nowhere.

I Will Follow był twoim pierwszym filmem fabularnym, również wydanym w 2010 roku. I wraca do ciotki Denise, prawda?

DuVERNAY Tak, to prawda, chodziło o ciocię Denise. Chodziło o czas, który spędziliśmy razem, kiedy zdiagnozowano u niej raka piersi. Zanim odeszła, przeprowadziłem nas do wspólnego domu, w części miasta, którą zawsze kochała, w Long Beach. I tak I Will Follow to kolejny pomysł na to, jak można zrobić film za bardzo małe pieniądze, znaleźć jedną lokalizację i nie ruszać się z miejsca. I Will Follow opowiadał o dniu, w którym wyprowadziłem się z domu, który z nią dzieliłem – oglądasz Salli Richardson-Whitfield, gdy wyprowadza się z domu, który dzieliła – i poprzez retrospekcje rozumiesz ten związek.

Budżet 50 000 dolarów, 11 dni. Czy to prawda?

DuVERNAY Tak.

Jak Blair Underwood znalazła się w tym filmie?

DuVERNAY Reprezentowałam serial Miasto Aniołów dla CBS – tak jak mówiłam, byłam publicystką, więc jestem twoją babcią, nie muszę zajmować się wszystkimi trudnymi rzeczami, po prostu widzę cię na planie – więc mieliśmy bardzo miłe relacje. Pracowałem nad kilkoma małymi filmami, które zrobił, a on stał się kimś, z kim miałem dobry kontakt. Zadzwoniłem więc do niego i powiedziałem: „To pewnie trochę dziwne, ale robię film fabularny” Do dziś nie mogę uwierzyć – rozmawiałem z nim może dwa dni temu, zadzwonił do mnie – że powiedział „Tak” Pamiętam, że wszedł na ten prowizoryczny plan – to była część mojego biura, którą przerobiliśmy na sypialnię, w której musiał przebywać – i potraktował mnie jak prawdziwego reżysera. Przebrał się w łazience. Jego kostium wisiał na ścianie. Nie było szefa działu, nie było niczego. Ktoś przyszedł i próbował go przypudrować, a on mu na to pozwolił. Miał torbę Doritos i El Pollo Loco, które leżały na stole, ponieważ to były nasze usługi rzemieślnicze. I przyjął każdy okropny kierunek, który mu dałem, i bawił się ze mną. Był tam. Zawsze będę mu wdzięczny.

Teraz jest to pierwszy film, który był powszechnie oglądany – może nawet powszechnie to przesada, ale oglądany-

DuVERNAY Zmrużyłem oczy, gdy powiedziałeś „powszechnie”.

Ale jak wielkim wydarzeniem było to, że twój film dostał się na AFI Fest?

To było coś wielkiego. Kiedy patrzymy na AFI Fest i niektóre z tych festiwali, zawsze skupiamy się na wielkich nazwiskach i oscarowych przynętach i tym podobnych rzeczach, ale pamiętajmy, że na festiwalu grają filmy twórców, którzy są następni, więc musisz iść i zobaczyć te filmy. Byłem jednym z nich w tamtym roku.

Jak ten film, I Will Follow, dotarł do reszty świata?

DuVERNAY To było naprawdę wzmocnione przez Rogera Eberta. Ale tak, sam się rozprowadzałem.

I wtedy było to za pośrednictwem twojej firmy African American Film Festival Releasing Movement, która w 2015 roku stała się Array. Co zapoczątkowało ten pomysł?

DuVERNAY: „Nikt nie wyemituje twojego filmu, pani! Jesteś trzydziestokilkuletnim filmowcem, który kręci film o czarnoskórej bohaterce radzącej sobie z żałobą? Nikt tego nie wyemituje” Ale znałem te wszystkie piękne festiwale filmowe w całym kraju, czarne festiwale filmowe, duże festiwale w każdym mieście, które miały pełne pokazy i solidne listy kinomanów, którzy płacili za bilety, i zacząłem myśleć przedsiębiorczo. Prawdopodobnie w tym samym duchu, który założył firmę PR w wieku 27 lat. „Dlaczego sam tego nie zrobię?” Zadzwoniłem więc na wszystkie te festiwale i powiedziałem: „A gdybyśmy tak pracowali razem? Czy wy się w ogóle znacie?” Nie znali. „A gdybyśmy wszyscy nazwali się tak samo i razem robili filmy? W Los Angeles, w Nowym Jorku, w Seattle, w Bostonie i gdziekolwiek indziej tego samego dnia? Zrobię plakaty, zrobię ogólnokrajową reklamę, wiem, jak to zrobić, i po prostu spróbujemy. I tak zrobiliśmy, i to zadziałało. I tak to się nazywało AFFRM – African-American Film Festival Releasing Movement – który stał się Array. Do dziś robimy to dla filmowców.

Niesamowite. A teraz robisz to nie tylko dla nowości, ale także dla świetnych filmów, które nie dostały należnej im nagrody…

Tak, jak Sankofa, film pana Gerimy.

Więc Middle of Nowhere było możliwe, ponieważ I Will Follow Made pieniądze, prawda?

DuVERNAY Zgadza się. Zapisaliśmy te pieniądze w następnym.

A Middle of Nowhere tak naprawdę zaczęło się przed prawie wszystkim, o czym rozmawialiśmy, prawda? Napisałeś to, ale po prostu poszło do szuflady?

DuVERNAY Tak, Middle of Nowhere był pierwszym filmem, jaki napisałem. Zrobiłem go dopiero później, ponieważ nie wiedziałem, jak zrobić to dobrze. Nie wiedziałem, jak złożyć taki film. Nie miałem na to pieniędzy. Więc tak, to były pieniądze z I Will Follow. Miałem właściciela w budynku, w którym mieszkałem, który miał na dole firmę zajmującą się produkcją komercyjną, a jego sprzęt jest tym, na którym nakręciłem I Will Follow i Middle of Nowhere. Był więc producentem filmu i zebraliśmy trochę pieniędzy, ale w zasadzie zrobiliśmy ten film za 250 000 dolarów. Pamiętam, jak pomyślałem: „250 tysięcy dolarów? To będzie coś wyjątkowego!” Ale to było 250 000 dolarów, a Bradford Young sprawił, że 250 000 dolarów wygląda na więcej.

Jakoś w tym momencie nie wiedziałem o I Will Follow, ale słyszałem o Middle of Nowhere, ponieważ pojawił się w Sundance. Jest to historia kobiety, której mąż został skazany na osiem lat więzienia i która musi dowiedzieć się co zamierza zrobić ze swoim życiem. To był pierwszy, ale nie ostatni raz, kiedy przyjrzałeś się kompleksowi więzienno-przemysłowemu i jego wpływowi na czarnoskórych ludzi. Wydaje mi się, że widziałem cytat, w którym powiedziałeś, że znałeś kogoś, kto był w podobnej sytuacji. To zainspirowało cię do napisania tego filmu?

DuVERNAY Cóż, doświadczyłem tego dorastając, nie w mojej rodzinie, co jest niezwykłą rzeczą, ale z ludźmi w moim sąsiedztwie, po drugiej stronie ulicy, w szkole – „Gdzie jest twój brat? Dawno go nie widziałem” „Cóż, jest zamknięty” „Gdzie twoja mama?” „Zamknęli ją” Ludzie po prostu znikali. Zawsze fascynowali mnie ludzie, którzy zostawali w tyle. Naprawdę interesowali mnie ludzie, których znałem, którzy żyli skorupą swojego życia, tylko cieniem tego, czym mogliby być, ponieważ czekali na kogoś – odsiadywali z kimś wyrok. Nie widziałem tego na ekranie.

Przeprowadziłeś również wywiady z wieloma osobami, które były w takiej sytuacji. Napisałeś scenariusz. A potem musiałeś obsadzić aktorów. Emayatzy Corinealdi nie zagrała wcześniej w żadnym filmie, więc chciałbym wiedzieć, dlaczego ją obsadziłeś. A najbardziej szalone jest to, że w obsadzie znalazł się też David Oyelowo…

Cóż, Emayatzy Corinealdi jest gwiazdą i miała gwiazdorską jakość od chwili, gdy weszła do pokoju przesłuchań. Jestem szczęśliwy, że dała w tym tak wrażliwy, wspaniały występ. Omari Hardwick wystąpił w I Will Follow, a także Middle of Nowhere – w obu filmach odegrał bardzo ważną rolę, jestem mu wdzięczny. A David Oyelowo sam zaprosił się do filmu. Nikt nie myślał o Davidzie Oyelowo. Wiedziałem, kim on jest, ale uważałem, że jest zbyt daleko od wszystkiego, do czego mógłbym dotrzeć. Po pierwsze, jest Brytyjczykiem. To onieśmielające. „Nie wiem, jak się z tobą skontaktować. Gdzie jesteś, w Londynie? Jak to zrobimy?” Drugą rzeczą jest to, że miał małe, zapadające w pamięć role w dużych filmach.

Myślę, że był w Lincoln w tym samym roku, prawda?

Praca ze Spielbergiem. Co ja robię dzwoniąc i prosząc go o udział w filmie za 250 tysięcy dolarów? Więc z pewnością wiedziałem o nim, ale nie był w ogóle w sferze osób, do których nawet wiedziałem, jak dotrzeć. Okazało się, że mieszkał trzy przecznice od mojego biura w dolinie! Ale leciał samolotem z człowiekiem, który czytał scenariusz Middle of Nowhere. Dlaczego czytał scenariusz? Ponieważ właściciel budynku, który dał mi sprzęt i pomógł zebrać trochę pieniędzy, dał ten scenariusz temu człowiekowi, który jest Kanadyjczykiem i był w drodze do Toronto. David siedział z nim w drodze na planowanie Planety Małp w Toronto i zaczęli rozmawiać. To przypadkowe spotkanie zmieniło moje życie. David Oyelowo, który jest na scenie szekspirowskiej i tak dalej, jest w Los Angeles, próbuje robić swoje, dobrze mu idzie, ma Planetę Małp, ma Lincolna, ma tę sprawę z Tomem Cruise’em, w której ma jedną świetną scenę, jest czarnym facetem, który robi świetne rzeczy w dużych filmach, to naprawdę to, co robił. Ale zawsze był skąpcem, zawsze był producentem, zawsze miał instynkt „zrobię więcej”. Siedzi więc obok mężczyzny w samolocie, który ogląda na swoim laptopie odcinek serialu Spooks, w którym David pojawił się w Wielkiej Brytanii. Mężczyzna patrzy na Davida i mówi: „Czy to ty?” David na to: „Tak, to ja” I David – najbardziej łaskawy, z akcentem, dżentelmeństwem i wszystkim innym – nawiązuje rozmowę. Mężczyzna wyjmuje z torby Middle of Nowhere i mówi: „Dostałem ten scenariusz. Jesteś aktorem. Co myślisz o inwestowaniu w filmy?” David spogląda na scenariusz i widzi moje imię. Dlaczego David zna moje imię? Nie ma powodu, dla którego David miałby znać moje nazwisko, z wyjątkiem tego, że trzy dni wcześniej byłem w CNN mówiąc o I Will Follow i moim modelu dystrybucji wykorzystującym afroamerykańskie festiwale filmowe do dystrybucji filmów. Zobaczył to, rozpoznał nazwisko i powiedział: „Mogę przeczytać scenariusz?” Przeczytał scenariusz, zaprosił gościa na kolację ze stekami, zaczęli rozmawiać, przekonał gościa do zainwestowania w film, a potem zadzwonił do mnie, ponieważ miałem swój numer na scenariuszu, i powiedział: „Cześć, nazywam się David Oyelowo. Jestem aktorem” Bardzo słodko. „Jestem aktorem i byłoby mi bardzo miło, gdybyś wziął mnie pod uwagę do jakiejkolwiek roli, która mogłaby być dostępna w twoim pięknym filmie” To był telefon.

Gdyby tych dwóch facetów leciało innym lotem, jak bardzo zmieniłoby się Twoje życie?

Moje całe życie byłoby inne. Nie byłoby Selmy. Nie byłoby Davida w moim życiu jako tak wspaniałego przyjaciela.

Ponieważ David, w Middle of Nowhere, kończy grając kierowcę autobusu, który ona-

DuVERNAY zakochuje się.

Jej druga szansa na miłość. A potem dojdziemy do tego, jak, znowu, szalenie, on wpływa na Selma. Ale najpierw Middle of Nowhere jedzie do Sundance i-

W końcu się dostałem. Po dziewięciu próbach, tak.

I nie tylko dostać się do konkursu, ale wygrać nagrodę dla najlepszego reżysera, co po raz pierwszy zdarzyło się czarnoskórej kobiecie. Mówiłaś o tym na wiele sposobów. Z jednej strony była to oczywiście wielka sprawa. Na innym poziomie było to niewygodne, ponieważ, jak powiedziałaś, nie jest tak, że inni ludzie też nie byli tego godni. Ale potem są następstwa. Czy ten zaszczyt doprowadził do szeregu możliwości i podobnych rzeczy?

DuVERNAY Nie, nie przyniosło. Tak, to słodko-gorzkie. Tak, to słodycz każdego filmowca wygrywającego jakąkolwiek nagrodę i kogoś, kto mówi: „To, co zrobiłeś, zasługuje na uznanie i gratulacje” Tego się nie zapomina. To coś znaczy dla artysty. Ale z drugiej strony, kiedy dołączasz do tego „pierwszy”, a filmy były wtedy kręcone od prawie stu lat, to trochę jak: „Czy to jest takie dobre? Czy nic przede mną nie było warte uwagi?” Z pewnością wiemy, że tak nie jest, że powinno być o wiele więcej uznania, że było tam nieobecności, że popełniono błąd, więc musi to być częścią każdego rodzaju radzenia sobie z tym. Z drugiej strony, wyszedłem z tego naiwny. Wciąż byłem publicystą. Zdobyłem tę nagrodę i wciąż miałem swoją firmę. Musiałem więc pomyśleć: „Wow, jeśli jest jakiś czas, w którym zamierzam odłożyć PR i spróbować zrobić to w pełnym wymiarze godzin, to będzie to teraz, kiedy wygrałem tę nagrodę, kiedy zamierzam zrobić „trasę z butelką wody”, jak to nazywają” Idziesz do wszystkich studiów i wychodzisz tylko z wodą. Ale muszą się z tobą spotkać, bo nie wiem, to właśnie robią. Spotykasz się z agentami, spotykasz się ze studiami i wykonujesz ten proces. Ale powiedziałem: „Cóż, pozwól mi spróbować” Oddałem więc swoich klientów innym publicystom i starałem się być pełnoetatowym filmowcem, myśląc, że ta nagroda otworzy mi drzwi. Ale nie do końca otworzyła mi drzwi. Ta nagroda otworzyła drzwi innym ludziom. I wtedy naprawdę zacząłem dostrzegać: „Och, to będzie inne doświadczenie”

Próbuję sobie przypomnieć, kto dystrybuował Middle of Nowhere?

DuVERNAY AFFRM. Otrzymaliśmy trochę wsparcia i P&A od Participant – nawiązaliśmy współpracę.

Film miał limitowaną premierę i ogromną widownię.

DuVERNAY Wow, naprawdę zbadałeś. Wypadł naprawdę dobrze – najwyższy wynik na ekran w weekend.

Against Argo! Więc teraz pomyślałeś: „Wszystko będzie dobrze, teraz będzie-„

Łatwiej.

Widzę, że mniej więcej w tym czasie wyreżyserowałeś odcinek Skandalu, który, jak sobie wyobrażam, mógł z tego wyniknąć…

DuVERNAY To była wielka sprawa. Nie dostałem żadnej propozycji filmowej. Rówieśnicy, którzy zdobyli różne nagrody w tym roku, dostali duże oferty i zrobili duże rzeczy, więc widzisz, że inni ludzie cię mijają. Ale byłam wdzięczna za ten odcinek Scandal. Shonda skontaktowała się ze mną przez niejakiego Toma Vericę. Pamiętam, że otrzymałem ten telefon i zostałem zaproszony. Scandal był największym show. Byłem jego wielkim fanem. Więc możliwość wyreżyserowania tego i po prostu wyreżyserowania czegoś za pieniądze innych ludzi była ekscytująca, z aktorami, których oglądałem w telewizji. To była wielka sprawa. A potem Prada zadzwoniła i zaproponowała mi film o modzie, mówiąc: „Hej, tu jest trochę pieniędzy. Możesz nakręcić film, jeśli uwzględnisz w nim nasze ubrania?” I tak zaczęli tę piękną rzecz o nazwie Miu Miu Women’s Tales, a ja zrobiłem dla niej kawałek z Gabrielle Union, który nadal jest prawdopodobnie jednym z moich ulubionych kawałków, które zrobiłem. Bradford również to nakręcił. Potem zadzwonili do mnie z ESPN i zrobiłam kolejny dokument o Venus Williams [Venus vs.].

Ale było jasne, że następna wielka rzecz miała się wydarzyć, ponieważ ty ją stworzyłeś, a nie dlatego, że ktoś inny przyszedł do ciebie…

DuVERNAY Było dla mnie jasne, że coś będzie musiało się wydarzyć, że nie jestem w miejscu, w którym studia będą oferować mi filmy. Nadal nie jestem w miejscu, w którym studia będą oferować mi filmy. Selma powstała dzięki Davidowi i człowiekowi w samolocie. Muszę znaleźć tego faceta. On zmienił moje życie.

Prawie tak szalona jak historia samolotu jest historia Selmy. O tym filmie mówiło się od 2007 roku, kiedy to pojawił się na Czarnej Liście najlepszych nieprodukowanych scenariuszy. Ale ten scenariusz i wiele innych rzeczy zmieniło się później, podobnie jak reżyserzy do niego dołączeni: Michael Mann, Stephen Frears, Paul Haggis, Spike Lee i Lee Daniels. Ale to jest część, o której nawet nie pamiętam, że wiedziałem, kiedy ty i ja robiliśmy Q&A w okolicach czasu Selma: byłeś zaangażowany w ten film, zanim zostałeś zaangażowany jako reżyser!

DuVERNAY To zabawne, skąd to wziąłeś? Myślę, że powiedziałem to jednej osobie 99 lat temu! To jest naprawdę dobrze zbadane. Jestem pod wrażeniem. Jestem pod wrażeniem. Mam gdzieś w swoich aktach mój kontrakt reklamowy. Podpisałem ją. Dostałem telefon w sprawie reklamy tego filmu wiele lat wcześniej i byłem w nim jako publicysta. „Rezerwujemy cię. Kiedy to się zacznie, czy możesz zrobić jednostkę?” „Tak, mogę to zrobić” „Czy możesz zrobić afroamerykańską specjalizację?” „Tak, mogę to wszystko zrobić” Mam więc kontrakt. Byłem publicystą filmu, zanim zostałem jego reżyserem.

To było wtedy, gdy Lee to reżyserował?

DuVERNAY Myślę, że to była iteracja Lee. Nie jestem pewien. Wydaje mi się, że była to iteracja przed Lee.

Oto, co przeczytałem i możesz mi powiedzieć, czy to nie jest poprawne: Pathé, firma, która ostatecznie nakręciła film, nawet gdy zostałeś reżyserem, myślała wtedy: „Musimy dotrzeć do rodziny Kingów” Czy to prawda? Miałeś być pośrednikiem między nimi a rodziną Kingów?

DuVERNAY Tak, masz rację. O mój Boże, masz rację. Tak, tak. To ma sens, ponieważ kiedy mówiłem, pomyślałem: „Wow, włączyli mnie naprawdę wcześnie” Mieli mnie naprawdę wcześnie. Chcieli zatrudnić czarnoskórego publicystę jako pośrednika. Miałem też robić te wszystkie inne rzeczy, ale właśnie dlatego zostałem zaangażowany wcześnie. Zostałem włączony wcześnie, ponieważ miałem kontaktować się z rodziną. Zabawne, zapomniałem o tym. Święte przekąski.

Czytaj również:  James Marsters mówi, że widzowie nie mieli zakochać się w jego postaci z "Buffy the Vampire Slayer": "Zabiłbym siebie"

Kiedy w końcu wszedłeś na pokład jako reżyser, komplikacją – prawdopodobnie dlatego minęło siedem lat, zanim „Czarna lista” trafiła na ekrany – było to, że nie można było wykorzystać prawdziwych przemówień dr Kinga. Są one chronione prawami autorskimi i inni ludzie mieli prawa do pełnej historii jego życia. Czy to prawda?

DuVERNAY Inni ludzie mieli prawa i jeden filmowiec miał prawa kinowe, prawa filmowe do nich. A ten filmowiec jest bardzo masowy i bardzo sławny. I nie było mowy, żebym je dostał.

I to miało na celu stworzenie pełnego filmu biograficznego o nim, w przeciwieństwie do skupienia się na jednym rozdziale jego życia.

DuVERNAY Tak.

Więc teraz David wraca do tego. David został po raz pierwszy zaangażowany do roli Dr. Kinga, kiedy Lee Daniels był jeszcze reżyserem, prawda?

DuVERNAY Lee Daniels był gorący, gorący, gorący i zamierzał to zrobić, a on obsadził Davida w roli swojego Króla. Jeśli nie znasz Davida Oyelowo, jest on niesamowitym producentem. Jeśli naprawdę spojrzysz na jego CV i zobaczysz, ile filmów i niezależnych programów telewizyjnych wyprodukował od czasu Selma, to naprawdę niesamowite. Ale jest praktycznym, prawdziwym, a nie tylko aktorem dołączającym swoje nazwisko do rzeczy, aby dać mi kredyt, prawdziwym producentem. On zbiera pieniądze. Załatwia pozwolenia. Jest prawdziwym facetem. A kiedy Lee Daniels opuścił projekt, ponieważ budżet się nie ruszał – wyobraź sobie jego zuchwałość – aktor powiedział: „Cóż, muszę znaleźć kogoś, kto zatrzyma mnie w roli Kinga” Ponieważ jego marzeniem było zagrać Kinga. Ten brytyjski aktor zawsze wiedział, że on –

To sprawiedliwe, że Daniel Day-Lewis zagrał Lincolna.

Tak, czemu nie? Więc postanowił znaleźć reżysera i upewnić się, że zostanie królem. Jakie to mądre! „Zanim znajdą kogoś, kto nie będzie chciał, żebym został królem, przyprowadzę im kogoś, kto będzie chciał. A także muszę naprawić pomysł, że jest to ktoś, kto może pracować w ramach małego budżetu.”

Który wynosił 20 milionów dolarów, a nie 250 000 dolarów, z których zrezygnowałeś…

DuVERNAY Właśnie wygrałem Sundance, więc miałem tę małą rzecz, którą mógł powiedzieć. Byłem przyzwyczajony do pracy z małymi budżetami. Mówi do mnie o 20 milionach dolarów, a ja prawie mdleję. „20 milionów dolarów?! Czekaj, powiedziałeś dwa zero i milion? Tak, mogę to zrobić!” A on idzie do nich i mówi: „Słuchaj, znam kogoś, kto jest kobietą, czarnoskórą kobietą. Właśnie wygrała Sundance. Jest tym podekscytowana. Jej ojciec pochodzi z Alabamy. Potrafi pisać. Może się tym zająć” On twardo mnie przekonuje. I w jednej rozmowie telefonicznej dostałem tę pracę.

To niesamowite. Powiedział ci czy ktoś inny?

DuVERNAY Tak, powiedział mi. Fakt, że nie jest producentem tego filmu jest karygodny i nie w porządku, ponieważ to on go stworzył.

Myślę, że jest jeszcze jeden brakujący kredyt w tym filmie [odniesienie do faktu, że pomimo przepisania scenariusza przez DuVernay, nie jest ona uznawana za współautorkę]…

Fakty DuVernay.

Jak opowiedzieć historię doktora Kinga bez jego własnych słów? Odziedziczyłeś istniejący scenariusz…

DuVERNAY Nie było oratorium największego oratora we współczesnej historii, więc nigdy nie mówił, nigdy nie wygłaszał przemówienia. Po prostu nie wiedziałem, jak to zadziała. Po drugie, nie było w nim Czarnych. Pomyślałem: „Hmm, rany, chłopaki, w takim stopniu, w jakim życie, rozległość, zakres i majestat Afroamerykanów, dla których toczy się ta walka, ich człowieczeństwo, ich godność, brakuje w scenariuszu w znaczący sposób. Zostałem zaproszony do wzięcia przepustki, przepustki produkcyjnej, a następnie zmieniłem jej zakres, wprowadziłem te postacie i stworzyłem środowisko, przeniosłem historię z Białego Domu do Selmy, stworzyłem postać i scenę oraz napędzającą aktywność wokół grupy ludzi, którzy postanowili zmienić świat i zrobili to, a także stworzyli scenariusze i napisali przemówienia, które brzmiały jak dr King. Zdefiniowałbym to więc jako przepisywanie scenariusza. Oddałem go i z budżetem Paula Garnesa, mojego partnera w produkcji, z którym również wyprodukowałem Origin, właśnie to zrobiliśmy. Stworzyliśmy ten scenariusz i trzymaliśmy się tego budżetu.

Dlaczego nie otrzymałeś kredytu?

DuVERNAY Nie jestem uznany, ponieważ nie byłem członkiem Gildii [Scenarzystów], a uznany scenarzysta nie był członkiem Gildii, więc było to poza scenariuszem arbitrażowym. Gildia nie mogła nic zrobić. Spośród producentów nagrań, Oprah Winfrey była jedyną osobą, która ostro walczyła; inni producenci nagrań powiedzieli: „Cóż, musimy przejść przez papierkową robotę” I osobiste apele do scenarzysty, który miał wyłączną zasługę, aby powiedzieć: „Proszę pana, to nie jest pański scenariusz. Dlaczego nie napiszemy go wspólnie?” Żadne apele nie poskutkowały i zdecydował się wziąć wyłączne uznanie. Umieścił więc swoje nazwisko na moim dziele, które istnieje tam do dziś.

Wow. Wspomniałeś o Oprah. Dzięki Davidowi poznałeś ją, a ona została producentką i aktorką w filmie. To było twoje pierwsze spotkanie z Oprah?

Tak, to szalona historia. David skończył pracując z Lee Danielsem w The Butler. A w The Butler Lee Danielsa – który był reżyserem, który odszedł z Selma, więc miałem tam miejsce – David zagrał syna Oprah Winfrey.

Więc znowu kolejna sytuacja z przesuwanymi drzwiami…

DuVERNAY Absolutnie. Staje się tam bliski Oprah. Pokazuje jej Middle of Nowhere. Ona tweetuje o Middle of Nowhere. Właściwie to zemdlałem, dostałem zawrotów głowy. To była ogromna, ogromna sprawa dla naszego małego filmu w tamtym momencie. I tak, w końcu pojawiła się na pokładzie Selma jako producentka i faktycznie zagrała małą rolę.

Następnie Carmen Ejogo, kolejna Brytyjka, gra Corettę Scott King, którą grała już wcześniej.

DuVERNAY Tak, całkiem niesamowite.

Wspomniałeś, że twój ojczym pochodził z Montgomery…

Tak, z hrabstwa Lowndes.

Musiało być wiele surrealistycznych momentów podczas kręcenia tego filmu, głównie w prawdziwych miejscach, gdzie czarnoskórzy ludzie nie mogli się udać w czasie, który przedstawiasz. Powiedziałeś, że kręcenie w jednym miejscu w szczególności zapewniło ci „jeden z najwspanialszych momentów w moim życiu.”

Kapitol. Tak. To był wielki dzień, ponieważ to było w Montgomery i tak, to była wielka triumfalna scena. To koniec filmu, próbowali przejść przez ten most trzy razy i w końcu za trzecim razem przeszli – a on [jej ojczym] musiał mnie obserwować. Zamknęliśmy Montgomery, wszystkie drogi do Kapitolu były zamknięte. Masz statystów w strojach z epoki, samochody z epoki sprowadzone z Birmingham i Atlanty – to film, który przybył do tego małego miasteczka w Montgomery, a pośrodku stoi jego dziecko. A ja tam wołam „Akcja” i „Cięcie”, przesuwam ludzi, a David gra doktora Kinga. Proszę! To dzień, na który patrzę teraz, gdy odszedł i jestem bardzo wdzięczny Bogu, że mogłem zrobić swoje przed moim tatą w miejscu, na którym tak bardzo mu zależało. Mam wiele empatii dla ludzi, którzy mówią: „Och, osoba, którą kocham najbardziej, nigdy nie zobaczy, jak robię te rzeczy” Słyszę to, ale mam szczęście, że nie muszę tego czuć z nim.

To świetnie. Powiem tylko, że dostałem kopa czytając – chyba w The New York Times, który śledził cię podczas niektórych zdjęć – o jeszcze jednej scenie, chyba jednej z przepraw przez most. Dosłownie roześmiałem się na głos. Najwyraźniej krzyczałeś do grupy statystów: „Gdzie są moi biali rasiści?!”

Tak. Wyszło. Wyszło, ponieważ aktorzy drugoplanowi na papierze nazywani są „białymi rasistami”, „czarnymi wyborcami”, „czarnymi maszerującymi”, „białymi dobrymi ludźmi” Hej, potrzebowałem ich! Nie mogłem sprawić, by brzmiało to ładniej. A oni mówili: „Proszę!” Podnieśli ręce. „Tutaj jesteśmy!”

Pamiętam premierę Selmy. Był pokazywany na AFI Fest ramię w ramię z American Sniper

Pamiętasz to? O mój Boże. To takie niesamowite. Pamiętam to. Pamiętam, że bardzo się bałem, bo przede wszystkim to moja pierwsza [publiczność], której to pokazuję. Jestem przerażony! Ale kiedy naprawdę pomyślisz o całym sezonie nagród, był on bardzo skompresowany. Nakręciliśmy film w lecie i zdążyliśmy przed Bożym Narodzeniem. Chodzi mi o to, że kiedy mówisz: „Mamy tę młodą filmowczynię, a ona robi cokolwiek, zrobi to, co jej powiemy” Nie miałem siły, by powiedzieć: „Nie, potrzebuję więcej czasu” To było jak: „Dobra, 20 milionów dolarów? Jasne. Post na sześć miesięcy? Ok. Świetnie, zróbmy to” Ale AFI było w listopadzie, a my wychodziliśmy w grudniu i pamiętam, że American Sniper był również rodzajem późnego wejścia. Pamiętam, jak byłem w domu, przeglądałem Internet i zobaczyłem, jak dużo mówi się o American Sniper – to było coś wielkiego – a potem następni byliśmy my. Pamiętam tylko, że po wprowadzeniu go poszedłem do łazienki i zwymiotowałem. I zostałem w łazience. W łazience w American Cinematheque, w Egipcie. Po prostu tam zostałem. Nie mogli mnie stamtąd wyciągnąć. Nie mogli mnie stamtąd wyciągnąć. W końcu ktoś powiedział: „To ostatnie pięć minut. Musisz przyjść teraz” Dostałem totalnego ataku paniki. Byłem przerażony.

Czego się bałeś?

Odrzucenia. Ośmieszenie. To było tak duże i w tym momencie uderzył mnie strach. Ponieważ szedłem tak szybko: Napisałem scenariusz. Złożyłem go. Wykonałem jeden telefon. Zostałem zatrudniony. Rozpoczęliśmy produkcję w ciągu 60 dni. Robię tę ogromną rzecz. To dzieło z epoki. Reżyseruję Oprah Winfrey. To jest jak, „Co?!” To King. Wygłaszam przemówienia. Ścigam się w kierunku stanowiska. Nigdy nie miałem czasu, by się zatrzymać i pomyśleć: „Och, ludzie to zobaczą „, wiesz o co mi chodzi? Nie było nawet czasu, by to przetworzyć.

Wszystko działo się w łazience, a ja byłem zamrożony. Pamiętam, jak wyszedłem na scenę i oglądałem ostatnie kilka minut – występowałem przed kurtyną – a oni klaskali, potem krzyczeli, potem gwizdali, a kiedy pojawiło się moje imię, zaczęli krzyczeć, a potem wyszedłem na scenę, a oni stali. Pamiętam tylko: „Co się dzieje?!” To było po prostu oszałamiające. Nawet w moim ciele teraz, opowiadając historię, o której nie myślałem, jestem emocjonalny. Byłem przerażony i podekscytowany w tym samym momencie.

A potem ukazała się recenzja New York Timesa: „Jest to triumf skutecznego, dobitnego, filmowego opowiadania historii, a nawet znacznie więcej, oczywiście, trudno byłoby sobie wyobrazić bardziej aktualną lub bardziej potrzebną popularną rozrywkę w roku Ferguson w stanie Missouri. Przypomina zarówno o poczynionych postępach, jak i niedotrzymanych obietnicach” I jest tam krótka chwila, w której można, jak sądzę, po prostu cieszyć się reakcją na film. A potem zaczęło się w okolicach Bożego Narodzenia, prawda? Niektórzy ludzie kwestionowali LBJ, a ty zaangażowałeś się w to –

DuVERNAY Żałuję, że tego nie zrobiłem, ale tak. Tak.

Nie postawiono w stan oskarżenia faceta od Erica Garnera?

DuVERNAY Tak, nie został oskarżony. To była wielka rzecz w kulturze w tamtym czasie.

A potem pojawiły się nominacje do Oscara. Tak więc, z różnych powodów, wydaje mi się, że każda rozmowa o Selmie stała się o-

DuVERNAY Rzeczy inne niż Selma.

A ludzie mogą wracać i wracać do tego, co czują do każdej z tych rzeczy. Ale jakie to było dla ciebie?

DuVERNAY Spoglądam na to teraz i byłem tak przerażony. Byłem taki nowy, wiesz co mam na myśli? Byłem publicystą dla innych ludzi, ale nigdy tak naprawdę nie miałem do czynienia z byciem w centrum czegoś, co było tak kontrowersyjne. Nie zajmowałem się komunikacją kryzysową. Nie miałem do czynienia z czymś takim. Byłem więc na to zupełnie nieprzygotowany. Patrzę na to wstecz i pamiętam, że musiałem iść na Charlie Rose i mówić o kontrowersjach związanych z LBJ. Myślę o tym i myślę: „Dzieciaku, siedzisz tam przestraszony, przestraszony, trzęsący się, aby usprawiedliwić swoją pracę, w której skupiasz się na czarnej perspektywie w pierwszym pełnometrażowym filmie o Dr. Kingu i uczestniczysz w rozmowie na temat wartości LBJ?” Chciałbym, żeby to się stało właśnie teraz. Nie pozwoliłbym na to. Byłem w przestrzeni, w której byłem całkowicie pochłonięty próbą usprawiedliwienia własnej ekspresji i własnego opowiadania historii, i czułem, że tracę kontrolę nad tym dziełem, które stworzyłem, aby uczcić i pokazać piękno Czarnych ludzi i ten triumf. Stało się to zniekształconą, szaloną, brzydką rzeczą. Później dowiedziałem się, skąd to pochodziło. To było konkurencyjne studio podrzucające historie i tym podobne rzeczy. Tak, był na to wyraźny papierowy ślad. Ale najważniejsze było to, że działałem całkowicie ze strachu i tak dalej. A potem #OscarsSoWhite się dzieje.

To pierwszy rok z dwóch, ponieważ w następnym roku sytuacja się powtórzyła.

DuVERNAY Byliśmy pionierami.

Dla przypomnienia, jest 20 miejsc aktorskich. Żaden z nich nie przypadł czarnoskórym. Co sądziłeś o tym, co się stanie, gdy rano ogłoszono wyniki, a co czułeś, gdy je ogłoszono?

DuVERNAY Jedną z rzeczy, które stanowczo chcę powiedzieć, jeśli spojrzeć na wszystko, co mówiłem wcześniej, nigdy nie miałem planów na jakąkolwiek nominację reżyserską. Nie wierzę, że jest to możliwe za mojego życia. Wierzę, że jest praca, którą można wykonać, aby ktoś inny mógł to zrobić po drodze.

Mówisz, że [nie wierzysz, że jest to możliwe w twoim życiu] dla siebie lub dla jakiejkolwiek czarnej kobiety?

DuVERNAY Mam nadzieję, że jest czarna kobieta, która może manewrować tym, co jest związane z urzeczywistnieniem tej trajektorii, prawda? Ponieważ jest to dalekie od zasług, prawda? Więc powiem, że moje złamane serce dotyczyło Davida. Chciałam tylko Davida. Moje serce zostało już złamane na scenariuszu, więc to nie było moje. Nie było na nim mojego nazwiska, ale moje nadzieje, marzenia i miłość były związane z Davidem i tym, co się dla niego wydarzyło, z tą nominacją, a to naprawdę mnie przygnębiło. Chodzi mi o to, że film był nominowany do nagrody za najlepszy obraz i piosenkę i wygrał. To nie jest posiekana wątróbka. Dlatego nienawidzę tego, że ma taką narrację, jakby to było, żartujesz sobie ze mnie? Najlepszy film? Chętnie bym go teraz zobaczył [za Origin]. Wiesz o co mi chodzi? Ale w tamtym czasie było to tak owinięte w przestrzeń braku, a ja naprawdę w tym uczestniczyłem z powodu utraty tego momentu dla Davida i tego, co by to dla niego zrobiło. To był szalony, szalony czas.

Był w tym niesamowity.

DuVERNAY Był.

Wychodząc z tego okresu, byłeś na innym poziomie znaczenia. Nagle stałeś się kimś, o kim wiedziało wiele osób i stałeś się symbolem dla wielu ludzi – mam na myśli, że przez lata zostałeś zamieniony w Barbie, Funko bobblehead i smak lodów Ben and Jerry’s. Nie tego się spodziewałeś, kiedy zacząłeś robić filmy. Czy wychodząc z tamtego sezonu, czułeś poczucie, nie wiem, ciężaru lub presji, że tak wielu ludzi pokładało w tobie swoje nadzieje i aspiracje?

DuVERNAY Nie, nigdy tego nie czułem. Nie, ponieważ po prostu potrzebowałem innej pracy. Wiesz, co mam na myśli? A oni nie przyszli. Po Selma, nie dostaję scenariuszy. Mówię ci teraz, Scott, nie dostaję scenariuszy. Myślę, że ludzie myślą: „Masz stos scenariuszy i przychodzą one co tydzień, a ty dokonujesz wyborów” Tak się nie dzieje.

Czy to możliwe, że myślą, że chcesz reżyserować tylko rzeczy, które napisałeś?

DuVERNAY Myślę, że mogliby zapytać, czy jest coś, co chcieliby, żebym zrobił. Jedyny raz, kiedy studio zaproponowało mi coś wprost, to Wrinkle in Time.

Zanim to się stało, ty i Oprah zdecydowaliście się zrobić Queen Sugar

DuVERNAY Po Selma.

Ten serial trwał od 2016 do 2022 roku, przez siedem sezonów i 89 odcinków-

DuVERNAY Powtórzmy to jeszcze raz: Siedem sezonów. 89 odcinków.

To była najwyżej oceniana premiera na OWN. Ale myślę, że jego największym dziedzictwem może być fakt, że zatrudniłeś tak wiele kobiet reżyserów – wyłącznie kobiet reżyserów. Te 89 odcinków zostało wyreżyserowanych przez 42 różnych reżyserów, z których 39 nigdy wcześniej nie reżyserowało epizodycznych programów telewizyjnych, w tym niektórych z nich ludzie, którzy byli przed tobą, jak Julie Dash, i niektórzy ludzie, którzy są rodzajem następnej fali, jak Garrett Bradley.

DuVERNAY Cóż, Oprah dała mi wodze i pozwoliła mi mieć ten program i zrobić go na podobieństwo tego, co chciałem, więc postanowiłem zrobić to na podobieństwo siebie i ludzi takich jak ja, kobiet z niezależnego świata filmowego, kobiet, które były poza tym, jak wyglądałby reżyser epizodyczny – jak wybór Christiny Voros, która jest teraz showrunnerem / głównym reżyserem w hitowym serialu Davida Oyelowo Bass Reeves . Była operatorem filmowym, który chciał reżyserować, więc wyreżyserowała pierwsze odcinki Queen Sugar. Były kobiety, które kręciły niezależne filmy, profesorowie filmowi lub dokumentaliści, którzy chcieli dokonać transformacji, operatorzy, którzy chcieli dokonać transformacji, aktorzy, którzy chcieli dokonać transformacji, których uważnie śledziłem. Jeśli nakręcili film krótkometrażowy, jeśli nakręcili coś, dawaliśmy im szansę. Ale chciałem stworzyć społeczność wokół ludzi, którzy byli tacy jak ja, trochę na uboczu, i stworzyć program, który im służył i pozwalał im służyć programowi. I chociaż kobiety-reżyserki są jego dużą częścią, to serial jest serialem, który podąża za czarną rodziną przez siedem sezonów – rozwój, piękno, tragedia, triumf, cierpienie, seksowność. I to po prostu nie zostało zrobione. I chociaż nigdy tak naprawdę nie osiągnął sukcesu głównego nurtu, jest tak kochany przez ludzi, którzy go kochają, że jest dla mnie jednym z klejnotów koronnych.

Podczas trwania tego programu nakręciłeś 13th, dokument badający kompleks więzienno-przemysłowy – 13. odnosi się do 13. poprawki, która zniosła niewolnictwo z wyjątkiem kary kryminalnej. Był to pierwszy film dokumentalny, który otworzył Nowojorski Festiwal Filmowy. Nikt nawet nie wiedział, że to robisz, dopóki nie pojawiło się ogłoszenie…

DuVERNAY Wiem! Pamiętasz? To była niespodzianka.

Jak utrzymać taki sekret w tajemnicy?

Zacząłem nad tym pracować. Dostałem telefon od Netflixa z pytaniem, czy chcę coś zrobić. Nie wiem, czy kiedykolwiek to powiedziałem, ale telefon dotyczył tego, czy chcę nakręcić film dokumentalny, który byłby dodatkiem do Orange Is the New Black. Nie sądzę, żebym kiedykolwiek to powiedział. Zapytałam: „Film towarzyszący? Jaki?” Nie wiem. To po prostu coś, co mówiłoby o tym obok siebie. „Nie.” Ale to przekształciło się w: „A co z prawdziwą rzeczą? Na przykład prawdziwy kawałek o więzieniu i o tym, czym ono jest?” Po przeprowadzeniu tych badań i zdobyciu tak wielu informacji na temat Middle of Nowhere, mojego innego filmu, miałem wiele do powiedzenia i wiele do zbadania na ten temat. Film stał się więc samodzielną produkcją.

W takim dokumencie można by się spodziewać Angeli Davis jako gadającej głowy, ale Newt Gingrich?! I to przyniosło ci spóźnioną pierwszą nominację do Oscara.

Czytaj również:  Nowości Netflixa nadchodzące w lutym 2023 r

DuVERNAY To była pierwsza nominacja do Oscara. Jedyna. Hej, wezmę to.

Rok później zrobiłeś teledysk „Family Feud” dla Jay-Z i Beyonce…

DuVERNAY Mój pierwszy i jedyny teledysk.

Rok później, A Wrinkle in Time, adaptacja tej książki, która była dostępna od pokoleń. Dla ciebie zaczęło się od możliwości wyreżyserowania Czarnej Pantery.

DuVERNAY Dwa różne działy. Dwie różne dywizje skończyły w tej samej firmie, ale różni ludzie. Tak.

Tak. A Tendo był osobą, która-

DuVERNAY Dla Wrinkle. Tak. Pamiętaj, Wrinkle in Time to pierwszy i jedyny film studyjny, jaki kiedykolwiek nakręciłem. Selma została nakręcona przez Pathé i sprzedana wytwórni Paramount. 13th został nakręcony przez Netflix jako coś w rodzaju tego jednorazowego, ale nie był to standardowy proces studyjny. Tak więc Wrinkle in Time był właściwie jedynym przypadkiem, kiedy zostałem zaproszony na plan. To znaczy, oczywiście, jestem na 10 000 planach, ale zostałem zaproszony na plan. Miałem wtedy umowę z Warner Brothers. Robię Queen Sugar, robię inne rzeczy. Ale przychodzenie na plan w celu: „Studio chce dać ci szansę” Wręczają ci scenariusz w pokoju. Wiesz, co mam na myśli? Ludzie tam są. Mówią bardzo konkretnie. „Proszę, nakręć ten film” To pierwszy i jedyny raz, kiedy tego doświadczyłem. „Tak, zrobię ten film”

Czy było to dla ciebie zaskakujące, że właśnie tę historię chcieli, abyś opowiedział?

DuVERNAY Byłem zaskoczony, że chcieli, abym opowiedział cokolwiek. Wiesz, co mam na myśli? I mieli interes w tym, żeby dziewczyna była czarną dziewczyną.

Czy to był twój pomysł?

DuVERNAY Nie, to było to, czym byli zainteresowani.

Wow, interesujące. Ojciec dziewczyn, postać Chrisa Pine’a, jak miał na imię?

DuVERNAY To jest w książce, panie Murry.

Który jest-

DuVERNAY Mój [przybrany] ojciec ma na imię Murray.

I właśnie odszedł…

DuVERNAY Właśnie odszedł. To było bardzo trudne, ponieważ wszędzie słyszałem jego imię, więc nazywałem go po prostu „ojcem” Cała ekipa nazywała go „ojcem” Mówili: „Nie wiem, dlaczego tak go nazywamy” Ponieważ mówiłem po prostu „Ojciec to, ojciec tamto. Potrzebujemy ubrań ojca. Potrzebujemy ojca” Wtedy wszyscy zaczęli mówić „ojciec” Ale powodem było to, że nie słyszałem jego imienia.

VFX – czy kiedykolwiek wcześniej to robiłeś?

DuVERNAY Nie. Świetna zabawa. Podobało mi się. Mój opiekun VFX w Wrinkle in Time był moim opiekunem VFX w Origin.

Powiedziałeś kiedyś, cytuję: „Miałem doświadczenie z Wrinkle, które nie było straszne. To było doświadczenie.”

DuVERNAY Myślę, że to dość neutralny, dyplomatyczny cytat, nie sądzisz? Zostawię to tak. To znaczy, to było doświadczenie studyjne, a ja jestem niezależnym filmowcem, który ma smykałkę do przedsiębiorczości. Lubię budować własne rzeczy. Queen Sugar, rozwijałem się na tym. To był mój program. Robiłam swoje. Ten kampus, w którym siedzimy, to mój program, w którym robię swoje. Więc walczyłem. Nie wiem, czy zmagałem się na zewnątrz, ale z pewnością wewnętrznie, w procesie, w którym miałem znacznie mniejszą kontrolę nad prawie wszystkim, niż kiedykolwiek doświadczyłem.

Czy nadal chciałbyś zrobić kolejny film studyjny?

DuVERNAY W tym momencie właśnie dlatego siedzę tutaj z niezależnym filmem o nazwie Origin. Nie sądzę. To by zależało. To zależy od tego, kto i co było zaangażowane i jakie były okoliczności.

Inną rzeczą, którą stworzyłeś w okresie Queen Sugar był limitowany serial When They See Us, który był być może czymś więcej niż cokolwiek, co kiedykolwiek wcześniej ugryzłeś, pięć i pół godziny?!

DuVERNAY Tak, to było dużo.

Ile dni zdjęciowych?

Za dużo. Zbyt wielu w Nowym Jorku. Nowy Jork to trudne miejsce do kręcenia, zwłaszcza gdy dni wypełniają więzienia i ośrodki detencyjne. To była ciężka praca.

Ten format, mówiłeś o filmach studyjnych, niezależnych, limitowanych seriach telewizyjnych.

DuVERNAY Docuseries.

I serial TV.

DuVERNAY Tak, tak, tak.

Gdzie pasuje ci format limitowanej serii?

DuVERNAY Podoba mi się. Naprawdę bardzo mi się podoba. Zrobiliśmy DMZ dla DC Comics, świetny film z Rosario Dawson i Benjaminem Brattem. Zrobiłem Colin in Black & White dla Netflixa. Podoba mi się ten format. Myślę, że będzie go coraz mniej. Jest drogi. Nie da się tego zamortyzować. Stawiasz te zestawy, stawiasz te wszystkie rzeczy i to jest jednorazowa rzecz. Słyszę: „Chcemy więcej ciągłej pracy”.

When They See Us był pierwotnie, jak sądzę, zatytułowany Central Park Five. Dlaczego to się zmieniło?

DuVERNAY Cóż, kiedy poznałem tych mężczyzn, nie identyfikowali się jako „Central Park Five”, a to było przez ich pryzmat. Identyfikowali się jako „Exonerated Five” i czułem, że dzieje się coś, co jest naprawdę związane z kastą w tym pomyśle, że możemy umieścić wszystkich tych chłopców razem pod tym pseudonimem i wiemy, kim są i co to oznacza, a to po prostu nie było to, kim są. Byliśmy więc zainteresowani znalezieniem czegoś, co by to trochę przełamało.

I tak dla przypomnienia, ponieważ masz te wszystkie szalone historie o tym, jak powstały projekty When They See Us może być najbardziej szalonym…

DuVERNAY When They See Us skończył z sześcioma nominacjami do Emmy i zaczął się od tweeta.

Jedno z niewielu dobrych dziedzictw Twittera…

Tak. Raymond Santana, jeden z pięciu, napisał do mnie na Twitterze i zapytał, czy nakręciłbym o nich film. „Czy to może być następne?” Odpowiedź brzmiała „tak”

Ok, to prowadzi nas do Origin. Czy znałeś Isabel Wilkerson przed tym projektem? Oczywiście, jej praca była znana – zdobyła nagrodę Pulitzera za swoją pierwszą książkę, The Warmth of Other Suns z 2010 roku, a następnie powróciła z Caste w 2020 roku: The Origins of Our Discontent . Ale czy była kimś, kogo osobiście znałeś?

DuVERNAY Nie, nie znałem jej. Znam wielu ludzi. Wiesz, mijasz ludzi. Ale nie, nigdy jej nie spotkałem. To był całkowicie zimny telefon.

Co w ogóle sprawiło, że pomyślałeś o wykonaniu zimnego telefonu?

DuVERNAY Może mniej więcej przy drugim czytaniu [Caste] wpadłem na pomysł, że mógłbym zrobić film z tych naprawdę trudnych pomysłów, gdybym miał ją jako postać prowadzącą nas przez badania nad książką. Spodobał mi się ten pomysł. Kiedy to do mnie dotarło, pomyślałem: „Ach, to jest film!”

Czy wiedziałeś o wszystkich rzeczach, które działy się w jej życiu osobistym, gdy nad nim pracowała?

DuVERNAY Wiedziałem tylko o jej ojcu i mężu, więc nie wiedziałem, czy to będzie istotne. Nie wiedziałem, co znajdę. Nie wiedziałem, jak wyglądało jej życie. Ale wiedziałem, wow, czarnoskóra kobieta rozwiązująca zagadkę globalnego fenomenu jest całkiem [interesująca]. Jeśli uda mi się dowiedzieć, jak na to wpadła, to może coś w tym być. Porozmawiam z nią o tym. Ale kiedy z nią rozmawiałem, otrzymałem historię, którą zinterpretowałem jako prawdziwą żałobę i stratę, kobietę, która pisała tę książkę, aby zakotwiczyć się w świecie, aby kontynuować. A potem stało się to dla mnie bardzo fascynujące ze względu na moje własne doświadczenia ze stratą, więc bardzo się ze sobą splotły i stały się własną przygodą, której nawet nie przewidziałem.

I oczywiście jest gawędziarką. Dostała to, co chciałeś z tym zrobić?

DuVERNAY Myślę, że to dlatego , że jest gawędziarką. Pamiętam, jak rozmawiałem z nią i powiedziałem: „Uważam cię za naukowca” A ona na to: „Uważam się za artystkę” Z tej przestrzeni artystki/opowiadaczki po prostu dała mi historie i powiedziała: „Wiem, co musisz zrobić. Zrób to.”

I do tego momentu stworzyłeś swoją grupę aktorów, w taki sam sposób, w jaki Scorsese ma swoich ludzi i wielu wielkich filmowców ma swoich. Masz Niecy Nash-Betts, która grała w Selma, When They See Us, a teraz w tym filmie. A co sprawiło, że zdecydowałeś się obsadzić w głównej roli Aunjanue Ellis-Taylor? Grała w When They See Us i dostała nominację do Emmy, co prawdopodobnie doprowadziło do Lovecraft Country i King Richard.

Cóż, wszyscy mamy swoich aktorów, których kochamy. A ona, w tej kategorii czarnej kobiety, dorosłej, rozwiniętej w swoim rzemiośle, wiedzącej, jak używać swojego instrumentu, po prostu myślę, że jest daleko i poza tym, jak wielu innych ludzi podchodzi do pracy, a ja potrzebowałem tego rodzaju rygoru w tym. Jest wiele niesamowitych aktorek, które robią wiele różnych rzeczy na wiele różnych sposobów, ale potrzebowałem jej umysłu i wiedziałem, że pracując z nią przy When They See Us, ta kobieta jest intelektualistką. Niektóre aktorki i aktorzy, z którymi pracujesz, mówią: „Wow, prawdziwie uduchowiony aktor” Jest bardziej duchowy lub bardziej fizyczny. Ale w przypadku Aunjanue jest to proces myślenia, a ja tego potrzebowałem i chciałem być w partnerstwie i myśleć razem z nią, i tak właśnie było.

Więc, wchodzi. Czy połączyłeś ją z Isabel? Jak bardzo Isabel była zaangażowana w to, co się działo?

DuVERNAY Była bardzo łaskawa, pozwalając nam wziąć piłkę i biec z nią. To znaczy, kiedy patrzę na to z zewnątrz, ona patrzy na projekt, który będzie kroniką największych strat w jej życiu – jej męża, jej matki, jej najlepszej przyjaciółki, która była jej kuzynką, w bardzo krótkim czasie – co doprowadziło do napisania książki. Nie sądzę, bym komukolwiek opowiedziała tę historię, nie mówiąc już o tym, że chciałabym być zaangażowana w jej codzienne tworzenie. W ciągu dwóch lat była łaskawa opowiedzieć mi te historie, powierzyć mi je, a także powierzyć mi ich interpretację. Dała mi te historie, a potem pozwoliła nam je zinterpretować i opowiedzieć.

A fakt, że kręciliście ten film przez 37 dni w trzech krajach, w USA, Niemczech i Indiach, na trzech różnych kontynentach –

DuVERNAY Siedem przedziałów czasowych.

Z jakim budżetem?

DuVERNAY 38 [milionów]. 18 więcej niż Selma.

Czy to było takie uczucie?

DuVERNAY Nie. Czułem się świetnie, ponieważ kontrolowaliśmy każdy grosz. Nie było żadnego tłuszczu. Nie było żadnych dodatkowych pieniędzy tu i tam. Paul Garnes miał ten budżet co do grosza, a my dokładnie wiedzieliśmy, co cenimy i na co chcemy wydać każdego dolara, i tak się stało.

Oczywiście jest to niekonwencjonalny rodzaj filmu. Nie przychodzi mi do głowy nic podobnego. Może jest jakiś, w którym to autor dochodzi do opowieści, ale tutaj historia sama w sobie jest jakby wpleciona.

DuVERNAY Tak.

I miałeś pewien opór przed tym. Ten film się przemieszczał. Skończył się tam, gdzie chciałeś, ale może niektórzy ludzie mieli trudności z dostrzeżeniem tego, co próbowałeś zrobić?

DuVERNAY Tak, myślę, że tak. Chodzi mi o to, że książka jest prawie nie do sfilmowania. Rozumiem to. Kiedy ludzie ją czytają, myślą: „Co ona zamierza zrobić? Jak zamierzasz to zrobić? Co to będzie?” Dostaję pytanie: „Dlaczego nie zrobiłeś z tego dokumentu?” Dostaję wszystkie te rzeczy, ale czułem, że widzę w tym historię. I tak pierwotnie Tendo Nagenda był w Netflix i kupił prawa, abym zrobił to w Netflix. Odchodzi z Netflixa mniej więcej w czasie, gdy oddaję scenariusz. W tym czasie pojawiło się uczucie: „Podoba nam się. Chcemy to zrobić w przyszłym roku” Pomyślałem: „Czekaj, czekaj, nie, nie, nie, jestem gotowy. Jeśli jesteśmy gotowi, to jesteśmy gotowi w tym roku. Zrobimy to w tym roku” „Ale chcemy to zrobić w przyszłym roku” „Więc jak to będzie działać? Bo ja nie chcę czekać” Więc poprosiłem ich o to. Powiedziałem: „Pozwól mi to odkupić. Pozwól mi to odkupić i pozwól mi być może przynieść ci to z powrotem po drugiej stronie, ale muszę to zrobić teraz. Muszę to zrobić teraz” Byli więc na tyle łaskawi – nie musieli – że pozwolili mi ją zabrać i w ten sposób staliśmy się naprawdę dobrymi partnerami. Wcześniej miałem z nimi świetne relacje. Zrobiłem z nimi 13th, niezwykłe doświadczenie. Colin in Black & White. When They See Us. Niezwykłe doświadczenia z nimi. I tak to było rozstanie, które było w porządku.

Ostatnim razem, gdy nakręciłeś film, za którym nie stał nikt, kosztował on 250 000 dolarów…

DuVERNAY Zgadza się. Tak jest.

To jest 38 milionów dolarów. Czy to było przerażające?

Tak, ale wspólnym mianownikiem był Paul Garnes. Mówię ci, ten człowiek jest niesamowitym, praktycznym, prawdziwym, hardkorowym, wyjątkowym producentem. Tak więc, aby być w stanie zrobić coś za 250, aby być w stanie zrobić coś za 38 – wyprodukował każdy odcinek Queen Sugar na planie, przeniósł swoje życie do Nowego Orleanu dla tego serialu. Więc jesteś w stanie to zrobić, gdy masz takiego partnera.

Są w tym filmie sceny, które są dość przerażające. Mamy statek niewolników. Palenie książek. W Indiach mamy ręcznych padlinożerców. W tym kraju mamy rzeczy z czasów segregacji. Czy było coś, co uderzyło cię najmocniej, gdy to robiłeś? Chodzi mi o to, że w tych projektach, o których rozmawialiśmy, jest wiele prawdopodobnie traumatycznych rzeczy. Czy jesteś w punkcie, w którym twoja skóra jest tak gruba, że nie kłuje już tak bardzo?

DuVERNAY Myślę, że dla mnie opowiadam historie o triumfie i przetrwaniu. Ale żeby opowiedzieć historię o triumfie, trzeba zrozumieć, co się pokonuje, bo inaczej nie ma triumfu. Aby opowiedzieć historię o przetrwaniu, co musisz przetrwać? Czuję, że to część początku, środka i końca historii. A jeśli chcę opowiedzieć historię o chwale, wspaniałości, przetrwaniu i odporności ludzi, to muszę ją opowiedzieć. A ta historia wymaga opowiedzenia, pokazania i bycia tam. Kiedy mam do czynienia z traumą i przemocą, moim celem jest uczynienie tego głęboko konkretnym i bardzo ludzkim. Skupimy się na rękach. Zobaczysz oczy. Zrozumiesz skórę. Poznasz osobę, która jest krzywdzona, zanim zostanie skrzywdzona, tak aby została uczłowieczona, aby nie była to tylko przemoc dla samej przemocy, co widzę każdego dnia w każdym filmie i za każdym razem, gdy włączam telewizor. Mój Boże, ci faceci robią filmy, które po prostu zabijają, mordują, stosują przemoc i okropne rzeczy, które dzieją się w tak wielu filmach bez powodu, bez powodu. Powodem jest to, że to się naprawdę wydarzyło, a ja próbuję wyjaśnić, jak to odzwierciedla to, czego doświadczamy teraz. Trauma jest dla mnie wyzwaniem. John Wick to trauma. Wiesz, co mam na myśli? Te rzeczy są traumatyzujące, widzieć ten rodzaj bólu, ale wokół niego jest wata cukrowa, więc jest w porządku. Mój nie ma wokół siebie waty cukrowej, więc jest bardziej bolesny, ale ma powód. Jest jakiś cel. Istnieje intencjonalność powodu, dla którego jest renderowany.

Ten film właśnie wychodzi w świat. To oczywiście projekt z pasji, nie żeby inne takie nie były, ale o ten trzeba było naprawdę walczyć.

DuVERNAY Jest inaczej. Tak, na pewno.

Więc jeśli chcemy zrobić z tego kapsułę czasu, to jest styczeń-

DWUDZIESTY 2024.

6 stycznia 2024 roku…

Czy to 6 stycznia?

O tak. Happy anniversary.

DuVERNAY Rzeczywiście.

Walcząc o to, by ten film zdobył publiczność, którą powinien mieć, patrząc na społeczeństwo, o którym stworzyłeś wiele z tych projektów, patrząc na naszą własną społeczność – jesteś teraz w zarządzie Akademii Sztuki i Wiedzy Filmowej. To dokładnie dziesięć lat po Selma. Jaki jest twój stan umysłu?

DuVERNAY Interesujące. Wow. Wszystko mi się pomieszało. Wszystko mi się pomieszało. Wiesz co? Wiele się nauczyłem przez ostatnią dekadę i jestem zadowolony z tego, co zrobiłem, i zamierzam zacząć robić rzeczy inaczej. Poświęciłem wiele czasu zarządom różnych instytucji, które są filarami naszej branży, niezależnie od tego, czy jest to DGA, AFI czy Akademia. To wiele sobotnich spotkań i telekonferencji, głosowań, czytania protokołów i podkomisji oraz całej tej pracy, którą wykonuję, a wszystko to zostało zrobione w poszukiwaniu, w przekonaniu, że może nastąpić zmiana i że każdy powinien być w stanie położyć ręce na tej rzeczy zwanej naszą branżą i pomóc ją ukształtować i przenieść w inne miejsce. Myślę, że obecnie wierzę w to trochę mniej. Nie żałuję czasu, który spędziłem, ponieważ wiele się nauczyłem. Ale teraz jestem zainteresowany połączeniem tych nauk. Zarząd Sundance, zarząd AFI, wiele zarządów, wiele wglądu w sposób działania instytucji, wielu dobrych ludzi w tych przestrzeniach, ale są to instytucje, które są zakorzenione w pewnym sposobie bycia. Pracowałem nad tym, aby je kształtować i przyczyniać się do tego, czym są, i myślę, że teraz zdecydowałem, że skupię się na budowaniu własnej instytucji, co robiłem w tym samym czasie z ARRAY, i po prostu skupię się na tym w pełnym wymiarze godzin. Kończę więc moją kadencję i nie będę tego robić ponownie. Próbowałem. Zrobiłem kilka rzeczy, ale tylko tyle można zrobić w każdym z naszych czasów, w każdej z naszych podróży. Myślę, że to podróż, a każda osoba ma swoją rolę do odegrania. Myślę, że moja będzie trwała. Będę odgrywał różne role, ale to instytucjonalne „Pozwól mi wejść do środka i spróbować być tego częścią”, myślę, że dla mnie już minęło.

Smutno to słyszeć z jednej strony, ale ciekawie jest usłyszeć o twojej ewolucji w tej kwestii. Pamiętam, że w pewnym momencie powiedziałeś: „Koniec z panelami” To była kolejna rzecz.

Tak. Wiesz, co mam na myśli? Musisz się tego nauczyć. Zapamiętaj to. Tak, koniec z panelami i już ich nie robię.

Panele różnorodności czy cokolwiek innego?

DuVERNAY Zgadza się.

Wystarczy dowiedzieć się, gdzie można być najbardziej efektywnym…

DuVERNAY Zgadza się. Więc to nie jest nagłówek „Rezygnuję z rad nadzorczych” To nic takiego i mam nadzieję, że nie zostanie to tak wykorzystane. Mówię tylko, że kiedy zapytałeś mnie, gdzie jestem teraz, jestem bardziej zainteresowany tym czasem w naszej branży, w którym wszystko jest niepewne – studia kupują się nawzajem, streamery, które uważałeś za solidne, nie są solidne, ludzie walczą, strajkują, wychodzą z pandemii i tych wyborów, które wkrótce nadejdą. Wszystko to jest bardzo niepewne, ale jest też dojrzałe do okazji, więc po co dalej bawić się w tej samej piaskownicy? Tam jest trochę piasku. Nie ma wokół niego pudełka, ale nadal jest fajny. To plaża. Pójdę tam i zobaczę, co się dzieje. Zamierzam więc realizować niektóre z moich pomysłów, które są poza tym pudełkiem i na szczęście zawsze to robiłem. ARRAY to żywa istota, kwitnąca, prawdziwa instytucja sama w sobie.

To się nigdzie nie wybiera.

Nigdzie się nie wybiera i będzie się rozwijać. To właśnie robię.

Cóż, dziękuję za całą fascynującą pracę i za zrobienie tego, naprawdę to doceniam.

DuVERNAY Dziękuję za badania. Nie tracę szacunku dla kogoś, kto przeprowadza takie badania, jakie przeprowadziłeś. Rzadko mi się to zdarza, więc wielki szacunek.

Latest Posts

Nie przegap