niedziela, 19 maja, 2024

Ostatnie posty

recenzja „Conan O’Brien Must Go”: Seria podróżnicza Conana Max to inteligentnie głupia zabawa

Max’s Conan O’Brien Must Go to program podróżniczy z niespodzianką.

„Moją misją jest to, abyś nie dowiedział się niczego o kraju”, wyjaśnił O’Brien w spektakularnej ostatniej odsłonie serialu internetowego Hot Ones, w którym jestem przekonany, że zrobił więcej, aby zwiększyć widoczność Conan O’Brien Must Go niż dziesiątki dolarów marketingowych, które Warner Bros. z pewnością włożył w ten serial. „Moja praca polega na tym, że wiesz mniej o kraju po tym, jak skończę, niż kiedy zaczynałem”

Conan O’Brien musi odejść

The Bottom LineBardziej głupie niż merytoryczne, zgodnie z przeznaczeniem.

Data emisji: Czwartek, 18 kwietnia (Max)
Producenci wykonawczy: Conan O’Brien i Jeff Ross

Podczas gdy występ O’Briena w Hot Ones – zwłaszcza po oświadczeniu, że nigdy nie spotkał się z przyprawą aż do pięćdziesiątki – mógł zaskoczyć niektórych obserwatorów, niewielu wielbicieli weterana późnej nocy będzie zaskoczonych, że jego ocena Conan O’Brien Must Go jest nieszczera. A przynajmniej o włos nieszczera. Conan O’Brien Must Go nie jest serialem podróżniczym, który pozostawi widzów z „wiedzą” per se. Ale w ciągu czterech odcinków wiedza nieuchronnie się wkrada.

Conan O’Brien Must Go to inteligentnie głupi program – lub głupio inteligentny program – skupiający się (luźno) na tym, co jest istotne w podróży. To serial o przyjeździe do nowego miejsca, otwartego na poznawanie nowych ludzi, naukę nowych języków, smakowanie nowych potraw i doświadczanie niewygodnych nowych okoliczności … a następnie wyśmiewanie się z nich, podczas gdy przez cały czas kpisz z siebie i obaw ludzi przed wyjściem poza ich strefy komfortu.

A może to po prostu program o Conanie O’Brienie nabijającym się z programów podróżniczych. Niezależnie od tego, jak ekspansywna lub ograniczona jest twoja perspektywa i jak ekspansywna lub ograniczona jest perspektywa O’Briena, Conan O’Brien Must Go to bardzo głupi i czasami pouczający serial, który wciąż odnajduje swój rytm i komiczny głos, gdy kończy się czwarty odcinek. To sprawia, że największym wnioskiem z serialu jest „Czekaj, to wszystko? Chcę więcej.”

Czytaj również:  dramat "Ferrari" na torze wyścigowym i poza nim

Chociaż O’Brien w przeszłości tworzył materiały o tematyce podróżniczej – twierdzę, że międzynarodowe wypady były szczytem jego programu TBS – Conan O’Brien Must Go jest bardziej przedłużeniem jego podcastu Conan O’Brien Needs a Fan.

Conan O’Brien Must Go to program, w którym prowadzący udaje się za granicę, by spotkać się ze słuchaczami/widzami/fanami z całego świata i udzielić im pomocy. Sprawia to wrażenie czegoś bardziej zorganizowanego niż w rzeczywistości.

Tak, Conan udaje się do Tajlandii, aby pomóc młodej kobiecie przeciwstawić się jej apodyktycznej matce, próbuje zdobyć rozgłośnię radiową dla hip-hopowego zespołu fana z Norwegii, poddaje się portretowi artysty z Argentyny i spotyka się z trójką pakistańsko-irlandzkiego rodzeństwa w Dublinie. Działania te są jednak bardziej udawane niż prawdziwe.

Wizyty – w niektórych przypadkach uznawane za „wizyty z zaskoczenia” – naprawdę nadawały ton bardziej niż cokolwiek innego, coś w rodzaju „żartobliwej walki” w duchu, który będzie znany słuchaczom podcastów. O’Brien uwielbia rozwalać kotlety i podziwia ludzi, którzy są gotowi do walki. Jedną z rzeczy, w których O’Brien jest najlepszy, jest to, że nigdy nie sprawia wrażenia, jakby się bił – co nie jest łatwe na poziomie dosłownym, biorąc pod uwagę, że O’Brien góruje nad swoimi gośćmi, ale nie jest to łatwe na żadnym poziomie, ponieważ O’Brien zawsze będzie ogólnie znaną, wykształconą na Harvardzie osobowością telewizyjną, a jego nowi przyjaciele zwykle nie są. Potrzeba zadziwiającej kalibracji, aby udać się do obcego kraju, znaleźć kogoś, dla kogo angielski może nie być pierwszym językiem, i sprawić, by żart nigdy nie był tak prosty jak „Ha, ha, nabijam się z ciebie, a ty tego nie rozumiesz” Oczywiście, może to być czasami warstwa humoru, ale gospodarz jest ostrożny, aby umiejscowić siebie i swój własny dyskomfort jako prawdziwy cel żartu.

Czytaj również:  Inside 'Beau Is Afraid' Premiera z Ari Aster, Joaquinem Phoenixem i gościem niespodzianką Mariah Carey: "You May Love It and You May Hate It"

Kiedy O’Brien chce mieć kogoś, z kogo może się bezlitośnie nabijać, pojawia się ktoś taki jak wieloletni współpracownik Jordan Schlansky. Schlansky odgrywa kluczową rolę w odcinku Argentyna, przyjmując znacznie bardziej tradycyjną rolę gospodarza podróży, który przeprowadził swoje badania i zna ciekawostki na temat prawie wszystkiego, więc O’Brien bezlitośnie go żebrze za odrabianie pracy domowej. Nawet wtedy żart polega na tym, że Schlansky ma rację, a Conan po prostu się tym nie przejmuje.

Albo jak to ujął O’Brien: „Za każdym razem, gdy odwiedzam nowy kraj, lubię uczyć się lokalnych zwyczajów, aby móc je ignorować”

O’Brien ceni sobie ten gatunek, a Conan O’Brien Must Go to doceniający gatunek tweaker, w niektórych z tych samych sposobów, w jakie gospodarz traktował format talk show, kiedy był młodym Turkiem. Odcinek o Norwegii jest zdominowany przez entuzjastyczne nadmierne poleganie O’Briena i spółki na ujęciach z drona, posuwając się nawet do tego, że biegał z dronem w Oslo, gdzie latanie takimi jednostkami jest najwyraźniej nielegalne. Jest wiele okazji – scena ulicznego jedzenia w Bangkoku i sklep mięsny w Dublinie – gdzie O’Brien upewnia się, że próbuje „ekstremalnych” potraw, jednocześnie przyznając, że to właśnie robią gospodarze podróży. Widziałem więcej gospodarzy podróży, niż mógłbym zliczyć, poruszających się po pływających rynkach Tajlandii, ale nigdy nie widziałem gospodarza, który robiłby to z piszczącym gumowym kurczakiem i kapeluszem Angry Birds, ściskając rzeźbione dildo.

A czasami Conan po prostu chce być naprawdę głupi! Wykonuje piosenkę w popularnym tajskim programie rozrywkowym, próbuje tanga i boksu Muay Thai oraz wyrusza na poszukiwanie Bono w publicznym parku w Dublinie. Jest gotów na wszystko, byle tylko wyglądać śmiesznie. Nie wszystko się udaje, ale zawsze można wyczuć, że O’Brien i jego scenarzyści niespokojnie skanują horyzont w poszukiwaniu kolejnej zabawnej rzeczy do zrobienia podczas ich podróży.

Czytaj również:  WME zatrudnia Erin Kapor do reprezentowania dyrektorów kreatywnych (na wyłączność)

Jedną rzeczą, której nie udało im się zrobić, lub nie wiedzą, czy chcą to zrobić, jest bycie całkowicie szczerym. Odcinek w Irlandii ma na celu pokazanie, że jest to okazja dla O’Briena, aby prześledzić swoje korzenie za pieniądze Maxa, ale za każdym razem, gdy postępowanie zbliża się zbyt blisko rzeczywistych emocji, O’Brien pospiesznie wycofuje się w absurd. Wszystkie odcinki kończą się obowiązkowymi, pozbawionymi humoru podsumowaniami jego doświadczeń – ponownie, ukłon w stronę konwencji programu podróżniczego pośród swobodnego szaleństwa – i znając pracę Conana, łatwo jest poczuć, że mógłby, gdyby chciał, zachować 95 procent chętnej do zadowolenia głupoty, a także wpleść trochę autentycznych uczuć.

A może po prostu nie jest to coś, do czego Conan O’Brien Must Go aspiruje. W tym samym segmencie Hot Ones O’Brien opisał swój cel, ponownie nieszczerze, jako uczynienie widzów głupszymi po każdym 40-minutowym odcinku niż byli na początku. Będzie musiał zadowolić się „większą rozrywką” Do zobaczenia w drugim sezonie.

Latest Posts

Nie przegap