Właśnie wróciłem z dyżuru (po ponad dobie nieobecności), biorę kąpiel a tu z pokoju dobiega krzyk mojej A. „pomóż mi proszę!”.
„Hm” – pomyślałem.
Wybiegam cały mokry, owinięty w ręcznik, a tu na stole stoi tort z ponad dwudziestoma (ale mniej niż trzydziestoma) świeczkami a moja najdroższa trzyma dla mnie prezent. Jak miło jest dostawać niespodzianki.
Pozdrawiam wszystkich urodzonych szóstego września.
„Hm” – pomyślałem.
Wybiegam cały mokry, owinięty w ręcznik, a tu na stole stoi tort z ponad dwudziestoma (ale mniej niż trzydziestoma) świeczkami a moja najdroższa trzyma dla mnie prezent. Jak miło jest dostawać niespodzianki.
Pozdrawiam wszystkich urodzonych szóstego września.
M