Jak dobrze jest od czasu do czasu zostawić męża samego w łóżku i o godzinie 6.30 wsiąść do samochodu z atrakcyjnym mężczyzną i pomknąć z nim w Bory Tucholskie. Wprawdzie wyjazd miał na celu nawiązanie współpracy z pewnym ośrodkiem konferencyjno-szkoleniowym, a atrakcyjnym mężczyzną był kolega użyczający mi swego gabinetu na spotkania z pacjentami, a jednak…
Wracamy, a tu M czeka na mnie pod JSC, zabiera do domu, a w domu odkurzone, wyprane i powieszone pranie, a nawet okna UMYTE! A potem „usiądź żono”, „naleję ci kawy żono”, „odpocznij sobie, po co masz wstawać” no i w końcu „nie lubię, jak jeździsz gdzieś z innymi facetami”. Drogie Panie, polecam Wam taki wyjazd, zwłaszcza, gdy okna wymagają umycia 🙂