Skoro zdecydowaliśmy się na ślub, zostałam zmuszona by bliżej przyjrzeć się niezbędnym formalnościom. Iiiiiiii……. I włos mi się zjeżył. Myślałam że możliwość zakupu nauk przedślubnych prawie wszystko rozwiązuje, ale odpis metryki, metryki chrztu, zaświadczenie o bieżmowaniu, jakieś oświadczenie w USC, w końcu zaświadczenie o zapowiedziach przelały czarę goryczy. Obrałam więc azymut na ślub cywilny. Matko, w ciągu tygodnia powinnam podjąć decyzję, a ja nie mam pojęcia co zrobić.
Ludzie zastanawiają się nad wzrastającą liczbą rozwodów. Ha, a to ja znam powód. Otóż walka o zdobycie wszystkich przedślubnych papierków spala wszystkie zapasy energii na walkę z przeciwnościami i na późniejsze pożycie małżeńskie już nic nie zostaje…