Rozmawiam sobie z E-Mamą na dzień dobry, w tle słyszę odgłos gniecionej kartki, nagle E-Mama z entuzjazmem:
– E-Mama: łiiihiiii trafiłam trójkę w totka! Ale numer, a już pogniotłam kupon, bo właśnie sprawdziłam numery i jakieś takie głupie wylosowali, byłam pewna, że nie trafiłam żadnego. Że mnie też podkusiło, żeby na kupon zerknąć, no.
– Ja:
– Ja:
