Gdy dziecko dorośleje, rodzic dziecinnieje

Umówiliśmy się z moją E – Mamą, że dzisiejszy dzień spędzimy razem. Chcieliśmy wykorzystać piękną pogodę, tętniącą jeszcze życiem przyrodę i w trójkę oddać się radości marszu z kijkami. Wszystko zostało dopięte na ostatni guzik, ba nawet E – Mama już urlop wzięła i jak to zwykle bywa nagle klops. Okazało się, że E – Mama ubzdurała sobie, iż pojedziemy maszerować w Bory Tucholskie i może wracając do Chełmna pojedziemy. Nie wiem skąd też jej się ten pomysł wziął, skoro za każdym razem, gdy rozmawiałyśmy o dniu dzisiejszym mówiłam wyraźnie o naszym miejscowym kompleksie leśno – parkowym. Dopiero wczoraj, gdy to do E – Mamy dotarło, zaczęła się ona zachowywać jak lekko nadęte dziecko, któremu zabrano lizaka. W rezultacie E – Mama pojechała dzisiaj do pracy. Najwyraźniej zaplanowałam zbyt mało atrakcji, żeby miała ochotę spędzić z nami dzień.
Pomimo moich usilnych starań spuszczenia na to zasłony miłosierdzia i tak uczucie żalu przebija się na zewnątrz. Czy moja mama zachowała się jak przedszkolak, czy mi się tylko zdaje?

Ameba

Related Images

Leave a Comment

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.