Kobieta domowa
Jakiż to zapał do prac domowych dzisiaj posiadam, jeszcze nie ma 10 godziny, a tu: mieszkanie posprzątane, pralka włączona, kapuśniaczek sobie bulgocze, a ja jestem już po masce i maseczce.
Od mniej więcej 2 tygodni ślinka mi leci na samą myśl o zupie, ale jakoś się tak nie składało, bo albo zajob i szybkie jedzenie, albo M miał dyżur, a co to za przyjemność dla siebie gotować. W końcu dzisiaj swoją chcicę zaspokoję 🙂 Chciałam zrobić zupę cytrynową (taką: przepis na zupę cytrynową)
I jeszcze krótka wiadomość odnośnie ewentualnego nowego miejsca pracy, otóż powiedzieliśmy A i wysłaliśmy podanie o pracę i inne dokumenty, teraz trzeba poczekać, czy rektor powie B i da nam zielone światło, potem jeszcze będzie trzeba zastanowić się nad powiedzeniem C i ewentualnym podpisaniem umowy.
I jeszcze krótka wiadomość odnośnie ewentualnego nowego miejsca pracy, otóż powiedzieliśmy A i wysłaliśmy podanie o pracę i inne dokumenty, teraz trzeba poczekać, czy rektor powie B i da nam zielone światło, potem jeszcze będzie trzeba zastanowić się nad powiedzeniem C i ewentualnym podpisaniem umowy.