No to wróciłam po tych kilku dniach blogowej przerwy. Zawsze tak jest w wolnych od dyżurów M dniach. Gdzieś biegamy, coś załatwiamy, ludzi szkolimy, papiery wypełniamy i obiecanego czasu dla siebie nie mamy. Obiecanki cacanki, że pobędziemy razem, że odsapniemy, ot i masz, nawet nie wiem kiedy te 5 bezdyżurowych dni minęło. Taka szarpanina zawsze mnie o rozstrój emocjonalny przyprawia, ostatnie dni upłynęły więc przy dźwiękach i przekleństwach wydobywających się z mej rozdartej mordy. Bosch, jak ten facet to wytrzymuje? I jeszcze planuje usrać swe życie biorąc sobie mnie na kark jako żonę (i kto w tym związku do autodestrukcji dąży, kto?).
A poza tym uwaga (fanfary) – zapisaliśmy się na siłownię!!!! Je je je!!!! I nawet raz byliśmy 🙂 Ale było czadowo, siłownia typu cardio, żadna pakerska, mało ludzi, przemiła obsługa, czyściutko, świeżutko i za jedyne 100 zł miesięcznie można korzystać ile wlezie z siłowni, sauny i innych zbiorowych wygibasów. Strasznie podobało mi się, że w godzinach porannych na siłownię przychodzą panie w wieku emerytalnym, maszerują sobie po bieżni i plotkują, pocą się na orbitrekach porównując swoje osiągi, potem dosiadają wioseł, pomęczą też mięśnie brzucha i uśmiechnięte od ucha do ucha zarzucają ręczniki i maszerują do sauny. Przemiło spotkać ludzi w wieku no powiedzmy delikatnie – dojrzałym, którzy aktywnie spędzają czas, są uśmiechnięci, przyjaźnie nastawieni do młodych, służący pomocą w obsłudze sprzętu sportowego :))))))) (tak, tak, bo te panie to stałe bywalczynie)! Planujemy więc sobie pochodzić na siłownię rano, bo towarzystwo miłe i niezbyt tłoczno. Ciekawe ile razy z planowanych jeszcze na luty 9-ciu uda nam się wywiązać.
Będąc w amoku wydawania pieniędzy wykupiliśmy pozycjonowanie naszej strony internetowej ze szkoleniami z pierwszej pomocy. Firma policzyła sobie 1600 zł za 1000 wejść na stronę, ciekawe czy to zwróci nam się w zleceniach, czy pieniążki pójdą się jebać. A feeeeeee, panienki tak nie mówią!