Jest super, jest super, więc o co Ci chodzi…

Jest super, jest super, więc o co Ci chodzi…
No właśnie, jest super – na 4 dni przed świętami dowiedzieliśmy się, że musimy szukać nowego lokum, bo właściciel sprzedaje wynajmowane przez nas mieszkanie. Mało tego, chcąc uniknąć życia niczym w reality show, musimy uniknąć odwiedzin właściciela wraz tabunami potencjalnych kupców. Wyobraźcie sobie, że siedzicie sobie w wannie, a tu ding dong do drzwi, bo pani iksińskiej pasowało obejrzeć mieszkanko właśnie w tych godzinach. Tak więc, by zachować resztki zdrowia psychicznego musimy przeprowadzić się w przyszłym tygodniu. W przyszłym tygodniu również powinniśmy odmalować mieszkanko, bo kocie pazurki trochę nadszarpnęły godność ścian w przedpokoju. Wprawdzie właściciel ma naszą kaucję i mógłby ją zatrzymać, ale chcielibyśmy uniknąć kwasów wszelakich. No i dlaczego takie utrudnienia dzieją nam się na 3-4 miesiące przed wzięciem kredytu mieszkaniowego? Mało mamy zajobu z pracą w 2 województwach? A może dysponujemy nadmierną ilością gotówki i nadmierną ilością wolnego czasu? Odechciało mi się wszystkiego, uleciała radość ze spędzanych świąt tylko we dwoje, za to mam od kilku dni sraczkę z nerwów i wysiew syfów na twarzy. Po zapoznaniu się z aktualnymi cenami wynajmu wiemy, że czekają nas spore wydatki: koszty najmu większe o około 500 zł miesięcznie, do tego kaucja około 1,5-2,0 tysiaków i około 1,5 tysiaka dla ewentualnego pośrednika. Mało tego, w tych lepszych (czytaj znośnie umeblowanych, w znośnej dzielnicy i nie na parterze) mieszkaniach, umowę najmu chcą mieć minimum na rok!!!! A my tyle do cholery nie potrzebujemy. Do tego oczywiście nie mogę liczyć na zainteresowanie i wsparcie emocjonalne mojej matki. Ona wspiera we wszystkim tylko swojego męża, nawet w chlaniu ma jej pełne poparcie. Na tyle brzydzę się mamy postawą, że nie jestem już w stanie udawać „normalnych” relacji. Chyba zapomniałam dodać, że mamy do wykonania na przyszły tydzień opracowanie statystyczne i ankietę do pomiaru jakości kształcenia na naszej nowej uczelni. Na pewno wszystko nam się uda pomiędzy kartonami, puszkami z farbą i stosikiem pieniędzy, który musimy wytrzasnąć. Nie szukajcie mnie tu w najbliższych dniach, powrócę, jeśli to wszystko przeżyję i jeśli zamiast w wiosenne bluzeczki, w kaftan mnie nikt nie ubierze.
A Wam wszystkim życzę radosnych, spokojnych, pełnych odpoczynku Świąt Wielkanocnych.

Ameba

Related Images

Leave a Comment

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.