Dlaczego niektórzy stawiają na jakoś zamiast na jakość? I dlaczego często są to ludzie, których stać na jakość? I dlaczego właśnie ci ludzie potrafią lać wodę i rozwodzić się nad tym, jak dużą wagę przywiązują w firmie do jakości? I ostatnie dlaczego – dlaczego ci ludzie, mający pokaźne zasoby materialne zabijają jakość w imię jakoś dla zaoszczędzenia 35zł w skali miesiąca? A może ci ludzie właśnie dlatego mają forsę, bo by sobie przysłowiowym szkłem dupę wytarli? I dlaczego robi nam to nasz wieloletni stały klient?