Migawki – marzec 2014

Marzec 20141 – „Sęp” był pierwszym filmem, na jakim nie byłam w kinie z powodów macierzyńskich. Jak ja czekałam na DVD, żeby móc go obejrzeć. No i wreszcie stało się, obejrzałam i stwierdzam, że nie było na co czekać. Beznadzieja, tandeta w stylu wenezuelskiego melodramatu, a tak dobrze się zapowiadał. Patrząc na obsadę filmu, byłam pewna dobrego kina, a tu gniot; 2 – Nasze 9300g  płci żeńskiej dostało swoje tulipanki na Dzień Kobiet; 3 – Fluid Dior Diorskin Forever – never ever. Za taką jakość dałabym jakieś 30 zł. Znów mam nauczkę, żeby nie starać się być oszczędną i następnym razem kupić ulubiony puder Sisley; 4 – Zmamusiałam na dobre, wygląda na to, że na stałe z 12-cm szczudeł przerzuciłam się na bezobcasową wygodę; 5 – Złożona kanapka jedzona na ławce – obowiązkowy punkt na każdym spacerze; 6 – Jedna zaległość mniej; 7 – Stokrotki w emaliowanym kubku prosto z Olkusza; 8 – „Mroczna połowa” Kinga to książka która zdobyła drugie miejsce na moim prywatnym podium badziewi czytelniczych. Nawet zastanawiałam się, czy nie zepchnie z pierwszego opowieści o Grey’u co 50 twarzy miał; 9 – jak ktoś w ataku dzikiej złości potnie nożyczkami swoją kartę SIM, musi się potem chwytać dostępnych w Żabce sposobów 😉

Ameba

 

Related Images

Leave a Comment

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.