Bo tak

Bo tak, bo mi się chce chwilę popaplać bez ładu i składu, bo córka zapomniała się obudzić z dzikim wrzaskiem pół godziny temu, bo mnie głupawka zaczyna ogarniać, a radość z przyjazdu mamy rozpierać. Ufff, już czuję ulgę, już trochę powietrza ze mnie zeszło, jeszcze tylko minut kilka sobie poplotę trzy po trzy. Jakiś glut słowny we mnie zalega, to sobie go wypluwam w sieci.

Mama przyjeżdża z odsieczą. Bo bywają takie chwile, że na gwałt potrzebujemy kogoś, kto z Florką chociaż na spacer pójdzie. Robota zwaliła nam się na głowę w ilości troszkę ogłuszającej. Poza tym ile razy M może wrócić z dyżuru, usiąść do roboty firmowej i przysiedzieć do trzeciej nad ranem, a o siódmej stawiać się znów na dyżurze. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że próg szpitala przekroczy w końcu jako pacjent, a tego bardzo byśmy nie chcieli.

Przewracam sobie kartki kalendarza i zaczynam planować przeprowadzkę w kujawsko-pomorskie, zastanawiam się gdzie tu zmieścić wyjazd nad morze oraz kiedy szukać nowego lokum. Wiem za to, czego będzie mi brakowało. Zatęsknię za Konstancinem, lasem kabackim, warszawskim zoo i powsińskim ogrodem botanicznym. No i Batida, kto tak dopieści moje podniebienie?

A poza tym wszystkim, to uwielbiam gałązki, które coraz głośniej szepczą: wiosna, wiosna, wiosna na całego!

IMG_2493

dereń

modrzew

 

Ameba 

Related Images

Leave a Comment

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.