1- pozostałości po moim głównym majowym pożywieniu; 2 – zwierzyniec (jeden z kilku), Florka jest na etapie szczekania, miauczenia, beczenia, muczenia i co byście jeszcze tam chcieli; 3 – wspomnienie Pewexu; 4 – jedno z naszych ulubionych narzędzi pracy i najwygodniejszy program do statystycznej analizy danych, z jakiego korzystaliśmy; 5 – wiadomo KTO i po kim taki ŁADNY; 6 – kaloszki w rozmiarze 20; 7 – czy zamówiłyście kiedyś cały kostium, a dostałyście pół? I to górne pół? Ja i owszem! 8 – córka wybrała, mąż sfinansował, a ja na Dzień Matki dostałam (i tak nie mogę doczekać się pierwszego naszyjnika z makaronu, czy też innego córkowego hand made); 9 – uwielbiam goździki (i farbę tablicową też).