Ameba – obecna!

Czemu tak trudno wrócić, jak ucieknie się z bloga na jakiś czas? A dlaczego zniknęłam? No bo jakoś tak się porobiło, że nagle nic do powiedzenia ani opowiedzenia nie miałam, nic nowego u nas się nie dzieje, w kółko walka o dostateczne wyniki finansowe w naszych firemkach. Nawet przestałam robić zdjęcia. Jedną względną nowością jest to, że poprztykałam się z Grzesiem. A poszło o to, co prowadzący może zadać studentowi, jak nietrudno się domyśleć mieliśmy rozbieżne zdania na ten temat. I ja bezczelna śmiałam stwierdzić iż mojemu bratu w główce się poprzewracało, a brat zaniemówił na dobre 2 tygodnie i dzielnie nie odzywa się do mnie dalej. Oooo i jeszcze coś, jeszcze coś – dzisiaj zeszłam poniżej 48 min na 8 km 🙂 🙂 🙂 🙂 Czyli jak widać stara bieda u nas.

Singielko moja droga pamiętam o Tobie i oczekuje na Twe zadanie domowe 😉 Nie wywiniesz mi się ptaszku, o nie!

Wiecie jak się mówi na pszczołę bez czoła? – Psz  😉

Ameba

Related Images

Leave a Comment

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.