Migawki – styczeń 2015
1 – Gorąca czekolada z dodatkiem jogurtu – moja faworytka; 2 – Dostałam swoje klucze do biura i musiałam złożyć obietnicę, że tym razem poza macierzyństwem, będę też pamiętała o sobie; 3 – Przyczyna moich wiecznie brudnych butów – leżakujące na nich buty córki (dziecko doszło do wniosku, że skoro ma buty jak mama, to muszą one pozostawać ze sobą w nieprzerwanym kontakcie); 4 – Glam Glow – aż strach pomyśleć jaka piękna ja teraz będę 😉 5 – Eksperyment zakończony niepowodzeniem – na mrozie kruszeje tylko mięso królicze, charakter córki ani ciut ciut; 6 – Zimowy pstryk; 7 – Świetnie napisana książka, aż żal że tylko na 2 wieczory starczyła; 8 – Jestem rozpieszczana kwiatami, truskawkami i innymi zachciankami, a wszystko po to żebym się nie denerwowała tym, że jeszcze nie rodzę (podarki chętnie przyjmuję, ale nerwy napięte mam jak postronki); 9 – Siedzi w środku i ani myśli wyjść, a ponieważ już 2 tygodnie temu było sporo większe od Florki, to histeria moja jest coraz większa.