Dzisiaj nie pracowałam, dzisiaj się obijałam. Posprzątałam mieszkanie, nadrobiłam blogowe zaległości, upiekłam czekoladowy placuszek. Przez ostatnie 4 dni po blisko 12 godzin przesiedziałam przygotowując szkolenia, etatowy wymiar godzin mam więc przekroczony – 3 dniowy weekend należy mi się i koniec.
Jakie plany na wieczór? Lista przebojów z pewnym mrukliwym Niedźwiedziem, potem odkorkowanie buteleczki z miętową solą do kąpieli, zagonienie M do skorzystania z tegoż miętowo-solnego relaksu, a potem to:
Może podam Mężowi to czekoladowe ciacho w wannie? On tak lubi połączenie mięty i czekolady. Wprawdzie do tej pory kosztował go pod postacią lodów lub czekoladek, ale… Ale miętowa kąpiel w towarzystwie czekoladowego ciasta też brzmi nieźle.
A Wy relaksujecie się dzisiaj?
I jeszcze jedna rzecz na koniec, dzisiaj jest premiera nowej płyty Renaty Przemyk „Akustik Trio”, a na niej powalająca mnie wersja dobrze znanej piosenki „Babę zesłał Bóg”, kliknijcie tutaj, zjedźcie suwaczkiem na oficjalnej stronie Renaty do dnia 30 sierpnia i posłuchajcie jej ze mną. Pięknie wpasowuje się w moje dzisiejsze plany, a Marcin powinien podśpiewywać ją wraz z każdym kęsem czekającego na niego ciasta.
