Precz z cyckami i gil u nosa

Mamy właśnie 6:40, a u mnie od jakichś 2 godzin mruga sobie wesoło rosół. Córka wstała przed 4:00, więc musiałam się czymś zająć. Kot śpi zwinięty na podłodze, za oknem ciemno, zimno i mokro, a ja wdycham cudny rozgrzewający aromat.

Ale nie o rosole chciałam. Chciałam o tym, że Florka odstawiła mi się od piersi. Zrobiła to SAMA i w sposób nagły. Z jednej strony bardzo się cieszę, bo mam z głowy walkę o przejście na butelkę i poczucie winy, które pewnie pojawiłoby się gdyby ode mnie wyszła decyzja odstawienia. A z drugiej to tak mi łzawo. Pochlipałam sobie w weekend, że córka mnie nie chce, że to już koniec tej magicznej bliskości, że nowe maleństwo by się przydało. Czekam teraz na ustabilizowanie hormonów i nastrojów. Zabawne w tym odstawieniu jest to, że nasza 11-miesięczna córka zrezygnowała ze ssania. Najchętniej pije mleko łyżeczką z kubka, a usypia przy tuleniu, czytaniu, głaskaniu. Dorosła pannica.

Ja za to przypominam sobie, jak to jest fajnie mieć czas tylko dla siebie. Uwielbiam delegować Marcina do sypialni z Florką i rzucić za nim – teraz Twoje 10 miesięcy 🙂

Ha, pochwalę się jeszcze że pobiłam swoje życiówki w bieganiu na 1 km, 1 milę, 5 km i 10 km, a było to wszystko podczas JEDNEGO biegu. Ale co się dziwić, skoro za cel wybrałam Świątynię Opatrzności Bożej 😉

Czuję moc!

Mocamebowo.pl

 

Related Images

Leave a Comment

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.