Prośba

Zwracam się z uprzejmą prośbą do mych potencjalnych przyszłych pacjentów o niezaczynanie ze mną rozmowy telefonicznej w następujący sposób:

?: Dzień dobry, czy rozmawiam z panią N (i tu pada moje nazwisko)?

Ja: Dzień dobry, tak rozmawia Pani (kolana mam już miękkie, motyle w żołądku się mnożą, a przez głowę galopują domysły – ZUS, urząd skarbowy).

?: Czytałam o Pani w internecie… (zawiesiła głos)

Ja: Taaaak? (Pierwsze co mi przyszło do głowy to, że obsmarowałam imiennie jakąś firmę lub osobę na blogu i na wszelki wypadek przyjęłam pozycję siedzącą).

?: Na forach sporo się o Pani pisze…

Ja: na tym etapie nie byłam już w stanie nic powiedzieć, całą mnie wypełniły słowa piosenki w wykonaniu Agnieszki Chylińskiej „umieram, umieram” i już wiedziałam, że dzwoniąca pani jest krwiopijną dziennikarką dzwoniącą na zlecenie obsmarowujących mnie w necie studentów.

?: Bo ja mam zaburzenia żywieniowe, chodzę nawet do grupy wsparcie i to nic nie daje, a czytałam, że z Panią naprawdę można pogadać…

 

No i teraz po pierwsze – cudownie mi się tydzień zaczął, bo to nie ZUS, skarbówka, dziennikarz. Po drugie – wiecie, wzruszyłam się i jest potwornie miło.

Ameba

 

Related Images

Leave a Comment

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.