Śnieżyczka przebiśnieg (Galanthus nivalis L.), a raczej powinnam powiedzieć przebiliść 😉
Tydzień minął jak z bicza strzelił. Poza zajmowaniem się Florką nie mam czasu prawie na nic. Florcia skończyła wczoraj 3 miesiące, całe dni nam upływają na karmieniu, śpiewaniu, rozmawianiu, rozśmieszaniu, zabawianiu. Jest to słodkie i bardzo kocham córcię, ale po 14 godzinach mam dość, nawet nie mam ochoty zrobić czegokolwiek dla siebie. Potrzebowałabym zluzowania gdzieś na 2 godziny dziennie. Jak widać na powyższym zdjęciu, wiosna nareszcie do nas przypełzła i mam nadzieję że za chwilkę będziemy całe dnie spędzały na spacerach. No i niech się czymś pochwalę – córcia zwykle przesypia całą noc, możemy zająć się firmami i pracą naukową pomiędzy 20.30 a 5.00 🙂