Szał twórczy

No normalnie szał twórczy mnie ogarnął. Stół mam zastawiony farbami, pędzlami, nożyczkami, lakierami, klejem, ciastem i plastem, gładzią szpachlową 🙂 Jeśli to co się z tego zrodzi będzie nadawało się do pokazania, to pokażę, jeśli nie wyrzucę.
A wczoraj ostatecznie pożegnałam się z nadzieją na zachowanie do ślubu przyzwoitej długości swych osobistych paznokci. Wszystkiemu winna jest uprawiana i znienawidzona przeze mnie dyscyplina sportowa – mega sprzątanie. Jedynym plusem wielkiego pucowania jest to, że w końcu przygotowaliśmy poprzednie mieszkanko do zdania właścicielce. Mam nadzieję, ze to nastąpi jutro, bo chciałabym mieć ten problem z głowy. A i pochwalić się wypada, że po naszym odmalowywaniu ścian i sprzątaniu mieszkanie wygląda porządniej niż jak je wynajmowaliśmy. W związku z tym zamierzamy odzyskać przynajmniej część kaucji. Jednak jak powszechnie wiadomo, kaucje nie są chętnie oddawane, ja natomiast nie mam ochoty na użeranie się i kłótnię. Więc trzymajcie kciuki.
No i no i jeszcze jedno – otóż E-Mama odebrała naszą licencję ślubną! W czwartek grzejemy nad morze, złożyć ją proboszczowi i mam nadzieję, że uściślić w Rowach ślubne ustalenia typu: menu, ostateczna liczba gości, pokoi, kwiaty i inne pierdółki.
A obrączek jak nie ma tak nie ma…

Ameba

Related Images

Leave a Comment

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.