Pewnego Pana Lekarza, wyrwał ze snu dzwoniący telefon:
Pan Lekarz:
KTO?!
KTO?!Rozmówca: Religa;
Pan Lekarz: A Pan jest moim pacjentem?
Rozmówca: Nie, ja jestem Pana ministrem.
Morał z tego taki: nie odbieraj w niemiły sposób telefonów, bo może się zdarzyć, że minister do Ciebie dzwoni o poranku. Przyznam niechętnie, że bije to na łeb moje dialogi z Mistrzem. Ciekawe co wyniknie z kontaktów towarzysko-biznesowych, które Mistrz z tymże Panem Lekarzem nawiązuje.