Prawie idealnie

Słucham sobie listy przebojów i mruczącego Niedźwiedzia w ukochanej Trójeczce, z piekarnika rozchodzi się zapach pieczonego chleba, do pełni szczęścia brakuje mi Męża mojego najdroższego. Więc mój piątkowy wieczór jest prawie idealny, a jak wiadomo – prawie robi wielką różnicę.

 

Wczoraj mieliśmy spotkanie w katedrze. Powiedziałam w końcu publicznie, że zastanawiam się poważnie nad złożeniem wypowiedzenia wraz z końcem czerwca, bo nie sposób tam normalnie pracować. No, a Mistrz mój fuknął, tupnął i oznajmił iż nie wyraża zgody na rozwód. Wcale się mu nie dziwię 🙂 no bo kto inny wyciąga swego szefa z nudnej rady wydziału i wiezie mu z knajpy makaron z grillowanym kurczakiem i sosem kurkowym, bo wie że śniadania zwykle zjeść szef nie zdąża? No kto? Ja, ja , ja!!!!!
Aaaa i spisaliśmy się dzisiaj w końcu – powszechnie się spisaliśmy.

Related Images

Leave a Comment

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.