Pierwsza rocznica naszego ślubu, którą obchodziliśmy w piątek, minęła nam na słodkim lenistwie, wspomnieniach i odrobinie pracy. Udało nam się z tej okazji wygrawerować kłódkę, powiesić ją na moście, a kluczyki utopić w Brdzie. Właśnie zastanawiam się, dlaczego nie uwieczniliśmy kłódki na zdjęciu – koniecznie musimy to nadrobić przy najbliższym spacerze. A kto pośpieszył nam pierwszy z życzeniami, no kto? No niezawodna Smoczyca oczywiście
!!! Szybciutko dodam, że mam nowe miejsce w sieci, do którego niebawem się przeniosę. Na razie jednak to miejsce przypomina dom w stanie surowym zamkniętym, więc zanim się urządzę trochę wody upłynie. Jak wszystko będzie gotowe dam znać moim Podczytywaczkom. Przeprowadzkę planuje w czasie nadmorskim, bo trochę tego kopiuj-wklej mnie czeka. Moje nowe blogowe mieszkanko ma dużą pojemność i jest wolne od facebooka.




