Dół

No i jest, załapałam doła psychofinansowego. Co za beznadziejny, kurewski miesiąc!

Fioła, a raczej fiijjjoła dostanę z tej niedoczynności. Wrzesień za pasem, M za chwilę zniknie na uczelni, ja zlecenia kolejnego tam nie dostanę, jak się coś nie ruszy w interesie, to normalnie oszaleję. Już z resztą zaczynam histeryzować i to raczej jak najbardziej uzasadnienie. Znów mi się nic nie chce, wszystko jest bez sensu. Na mnie  nadmiar pracy, przypływ pieniędzy i odpływ kilogramów działa jak Prozac. Kurwa, właśnieprzeczytałam poprzednie zdanie i stwierdzam, że jestem płytka i żałosna.

Ameba

Related Images

Leave a Comment

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.