Postaram się, żeby to był ostatni już dzisiaj post, ale chcę szybciutko wrzucić zdjęcia, które zrobiliśmy na przemiłej rodzinnej wycieczce w Bory Tucholskie. Naprawdę polecam żebyście zajrzeli na zwiedzone przez nas ścieżki edukacyjne. Najlepiej będzie uzbroić się w aparat i lornetkę (o wygodnym sportowym obuwiu nawet już nie wspominam). Nazw ścieżek już nie pamiętam, a mapę wozi ze sobą M w samochodzie (no uściślając nie tyle dziś wozi, co więzi biedną mapę, bo samochód stoi na parkingu, a M wozi tyłek karetką i będzie go tak woził do jutra – jak ja nienawidzę tych jego dobowych dyżurów!!!!). Jedna ścieżka jest na trasie Tuchola – Tleń, zjeżdża się z trasy na parking leśny (po prawej stronie) dokładnie 21 km przed Tleniem, nawet przy drodze stoi tablica „Tleń 21 km” :)))
Druga ścieżka jest w Woziwodzie (wejście przy nadleśnictwie), a Woziwodę znajdziecie na trasie Tuchola – Czersk. Proponuje jednak, w razie wycieczki w tamte miejsca, byście spojrzeli na mapę przed wyjazdem, bo ja jestem absolutną, kompletną idiotką jeśli chodzi o orientację w terenie.
…
Kto się przyjrzy, to i pszczółkę po lewej stronie, na kwiatku dostrzeże.
Kto się przyjrzy, to i pszczółkę po lewej stronie, na kwiatku dostrzeże.
…
Jak widać, M jednak jej nie pocałował…
Jak widać, M jednak jej nie pocałował…
…
Ależ miałam radochę, gdy ją dojrzałam i „ustrzeliłam”.
Ależ miałam radochę, gdy ją dojrzałam i „ustrzeliłam”.
…
Dzielny żuczek, który nie podzielił losu zdeptanych przez ludziska braci 🙁
Dzielny żuczek, który nie podzielił losu zdeptanych przez ludziska braci 🙁
…
Mój G – Brat zobaczył wydrę, ale do zdjęć nie chciała pozować, tak szybko zwiewała, że tylko jej tyłek utrwaliliśmy. Na wszelki wypadek, obwiodłam dupę w krzakach czerwoną obwódką. Dodam, że po raz pierwszy widzieliśmy wydrę na żywo na wolności. Oj biedne siłą ucywilizowane ludziska.
Mój G – Brat zobaczył wydrę, ale do zdjęć nie chciała pozować, tak szybko zwiewała, że tylko jej tyłek utrwaliliśmy. Na wszelki wypadek, obwiodłam dupę w krzakach czerwoną obwódką. Dodam, że po raz pierwszy widzieliśmy wydrę na żywo na wolności. Oj biedne siłą ucywilizowane ludziska.
…
No i kto uwierzy, że to Brda? Sporo lat temu byłam na spływie kajakowym Brdą właśnie, tak pięknych widoków i rozbuchanej przyrody nigdy bym się w tych okolicach nie spodziewała.
No i kto uwierzy, że to Brda? Sporo lat temu byłam na spływie kajakowym Brdą właśnie, tak pięknych widoków i rozbuchanej przyrody nigdy bym się w tych okolicach nie spodziewała.
O! Jak widać powyżej zdjęcia gdzieś wcięło, jak je odszukam, to zamieszczę ponownie 🙂