Po blondyńsku

Pamiętacie ten list polecony, który mi humor popsuł i tyle nerwów sprawił? Pamiętacie jak się widziałam na dywaniku w ZUSie lub skarbówce? Okazało się, że wydawnictwo odesłało mi umowę, bo jej nie podpisałam! Nawet zaznaczyli mi krzyżykiem, gdzie mam podpis złożyć 🙂 A łudziłam się, że przyciemnienie o 2 tony mego platynowego blondu uchroni mnie przed podobnymi głupotami.
I zdaje się, że jeszcze nie chwaliłam się owczym serem. Otóż polazła baba do sklepu i zobaczyła ser owczy w lodówce. Za 2 plasterki zapłaciło babsko 10 zł i jak to zwykle bywa w podobnych sytuacjach, po skosztowaniu stwierdziło, że jest to to absolutnie niejadalne. Na całe szczęście Mężczyzna owej baby jest wielbicielem ostro pośmierdujących serów.

 Ameba

Related Images

Leave a Comment

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.