Przygotowania ślubne odc. 7

I temat ślubu powraca. Zapomniałam pochwalić się, że zdążyłam wpłacić zaliczkę do Kormorana oraz dla fotografa. Więc ślubne wysysanie pieniędzy rozpoczęte. Zdążyłam też zrezygnować z białych tulipanów na rzecz mini kalii czyli kantadesek, które wkleiłam poniżej.

 

http://www.callacouncil.org.nz/images/course/CallaColours.jpg
źródło:http://weselinka.blox.pl/2008/12/Kantadeski-magiczne-bukiety.html

Bukiet ślubny i wystrój kościoła planuję z białych kantadesek, natomiast we włosy chciałbym te najciemniejsze, bo planuję ciemny manicure. Tak, tak wygląda też na to, że zrezygnowałam z welonu, ale do drugiej połowy maja kawał czasu i jeszcze niczego nie przesądzam 🙂
Pozostając jeszcze w temacie świątecznym przyznam, że przybyło mnie troszeczkę. Żeby się zdyscyplinować wyposażyłam bloga w suwaczek ślubny, żeby mi przypominał, że „tik tak, tik tak, czas ucieka”. Zakup sukni ślubnej planuję po długim majowym weekendzie, więc żeby zmniejszyć swe obwody zostały mi 4 miesiące. Wszystko wskazuje na to, że nie zdążę pozbyć się tyle siebie ile bym chciała 🙁 Zakochałam się też w przepięknych obrączkach z Apartu, ale na wzdychaniu się skończy, bo kosztują ponad 8,5 tys., a nasza 25% zniżka na obrączki apartowe się przeterminowała :((((
Formalnościami ślubnymi głowy sobie nie zawracamy, bo i tak można je załatwiać najszybciej 3 m-ce przed ślubem. Aktualnie mogę się skupić na dbaniu o siebie. Dieta i ćwiczenia od pojutrza (bo jutro robię tiramisu hi hi), kosmetyczka od marca no i czas zacząć się pomalutku przyzwyczajać do rękawiczek gumowych do sprzątania oraz umiarkowanego nabywania opalenizny, by nie wystąpić 10.06.2010 w roli pomarańczowej solarówy.
Jak widać na razie jest przyjemnie 🙂

 Ameba

Related Images

Leave a Comment

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.