Wessało mnie

No to przyznam, że mnie wessało. A dokładniej wessała mnie trylogia kryminalna Stiega Larssona „Millennium”. Czyta, czytam i przestać nie mogę. Cieszę się, że pożeram ostatnią część, bo wrócę niedługo do świata żywych.
Nigdy jakoś nie podzielałam zachwytu nad książkami, płytami, filmami, nad którymi rozpływał się świat. A tu proszę niespodzianka, zarówno Avatar jak i Millennium mnie pochłonęły.
Rozwaliła mnie wczorajsza opinie pana Roberta Leszczyńskiego, że Avatar poza efektami specjalnymi, które i tak się zestarzeją jest puściutki i nie ma żadnego przesłania. Czyżby ten pan nie oglądał filmu, czy może sam jest płytki i puściutki? Zgadzam się absolutnie z nim, że efekty specjalne się zestarzeją i kiedyś będą śmieszne, ale co do reszty zgłaszam sprzeciw. Film pokazuje brak tolerancji dla inności, krótkowzroczność, kult pieniądza, bezmyślne i okrótne niszczenie środowiska naturalnego, próbę absolutnego zdominowania innych gatunków przez człowieka. No faktycznie puściutkie.
A tak z innej beczki, to skończyło się nam leniuchowanie świąteczno – noworoczne. M wrócił rano z dyżuru i już jest na szkoleniu, potem jazda na uczelnię przygotować komputery do kursu – brrrrr. Ja niestety na szkoleniu nie mogę mu towarzyszyć, bo głos mi z powodu chrypki i kaszlu niedomaga. Zastanawiam się, czy to taka tradycja się rodzi, bo w zeszłym roku u tego samego klienta mieliśmy szkolenie już 2 stycznia. I jeszcze jedna sprawa mnie rozbawiła. WSB zaklepało sobie u nas terminy szkoleń z półrocznym wyprzedzeniem! Możnaby pomyśleć, że tak nam się w firmach kręci, ale niestety nie – tak wczesne ustalanie u nas terminów nie jest konieczne :((( Nie mam oczywiście nic przeciwko temu, żeby to się zmieniło!!!

Ameba

Related Images

Leave a Comment

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.