Homecoming

Wróciliśmy cało i zdrowo, ale łatwo nie było. Droga powrotna zabrała nam dobre 6 godzin. Za każdym razem po wyprawie Olsztyńskiej to mówię, ale i tym razem powtórzę: przejechać 500 km jednego dnia to zdecydowanie za dużo. Najbardziej w dupę dostał kręgosłup, tyle godzin w pozycji siedzącej to istna masakra. Psychicznie też jesteśmy wykończeni, bo tak paskudnej grupy studentów na oczy nie widzieliśmy, do tego jest przykaz obchodzenia się z nimi jak ze śmierdzącym jajem. Pociesza mnie tylko fakt, że zostało nam jeszcze tylko jedno upojne spotkanie. Musimy koniecznie porozmawiać z Profesorem, bo cała sytuacja śmierdzi na kilometr, do tego śmierdzi politycznie, co jest wybitnie niepokojące. Uciekam, nie chce mi się więcej gadać, jestem ciągle pod wrażeniem ohydnego dnia wczorajszego.

Ameba

Related Images

Leave a Comment

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.