Wczorajszy poniedziałek w porządku chronologicznym:
- Wkurwił mnie facet na siłowni;
- Nie pobiłam swojego rekordu na wiosłach;
- Nie załatwiliśmy spraw pilnych na uczelni, bo wysiadł prąd;
- Pamięć o mnie jest ciągle żywa w tej żałosnej szkółce;
- Nie załatwiliśmy niczego w sekretariacie, bo komputer rupieć nie mógł odczytać pliku;
- Pstrykam światło w domu, a tam czwarta żarówka przepalona;
- Dostaliśmy kolejny dowód na to, że ludzie to fałszywe świnie.
Czy to prawda, że jaki poniedziałek, taki cały tydzień?