Kreativ Blogger

Dostałam wyróżnienie od Smoczycy (ogromnie mnie zaskoczyłaś, wzruszyłaś, no strasznie mi miło jednym słowem mówiąc) :))), troszkę czasu minęło, ale dzisiaj przejmuję pałeczkę i biegnę dalej w tej sztafecie.
Do nagrody postanowiłam wytypować:
Mi:) – za blondyństwo i kobiecość podane w sposób dowcipny, uroczy, ale nie przesłodzony.
Smoczyca– nie, nie, nie jest to kurtuazyjny rewanż. Bo z tego bloga emanuje babska siła, optymizm, wiara w siebie. A także za to, że Smoczyca nie wstydzi się swoich poglądów i chętnie nam je wykłada, nawet jeśli dotyczą trudnych tematów.
Singielka+kot – pokrewna dusza, z która zawsze można dzielić kocio-ludzkie smutki oraz absurdy w służbie zdrowia, a wielbię najbardziej na świecie Jej dialogi znad stołu operacyjnego.
Green Canoe – filigranowa blondynka, która uciekła na kaszubską wieś, gdzie własnoręcznie robi prześliczne meble, a ogród jaki ma piękny… poczekajcie, do wiosny a zobaczycie!
Szycie jest piękne –  udowodniła, że można utrzymać się realizując swoje pasje twórcze. Dzięki niej mam prześliczną, ooooogromną i oczywiście czarną torbę z frędzlami :)))
joojoo – po prostu inspiruje! Jedni tatuują sobie Jej rysunki na ciele, a innych mobilizuje do zakupu kilkudziesięciu kostek Fimo i kreatywnego ich wykorzystania. Do tego te słodkie rysunki, delikatna biżuteria i piękne zdjęcia!
Wytrzymalska –  pokazuje, że z chorym dzieckiem można żyć nie użalając się nad sobą i nie wpadając w nadopiekuńczość, jest cudownym pomostem pomiędzy naszym światem, a światem swego syna.
No i teraz czas na 7 rzeczy, których o mnie nie wiecie:
  1. Mam za sobą karierę wokalną w kościelnym chórku „Maryjne Nutki”;
  2. Za czasów młodzieńczych przez 7 lat byłam cielęco i nieszczęśliwie zakochana w pewnym osobniku płci męskiej. Ach, jakie to było uczucie – czyste, wzniosłe i niespełnione, rodem z epoki romantyzmu;
  3. Lubie wstawać w dni wolne o 5 rano, żeby taki dzień trwał dłużej 🙂
  4. Obgryzam paznokcie;
  5. W marcu będę matką chrzestną uroczej dziewczynki o imieniu Kaja;
  6. Nienawidzę zakupów odzieżowych;
  7. Zostałam kiedyś posądzona o posiadanie czarnych mocy, do tego stopnia, że współlokatorka powiesiła mi krzyżyk w pokoju. A czym się moja moc objawiała? Ponoć, gdy mówiłam do współlokatorki to ją natychmiast zaczynała boleć głowa, a po drugie ja zaliczałam wszystkie kolokwia w pierwszym podejściu na minimum 4, a ona wszystkie oblewała.

Related Images

Leave a Comment

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.