Krem dopochwowy i dialogi z Mistrzem odc.17

Mój Mąż w miniony czwartek wrócił wykończony z dyżuru, wykąpał się i postanowił na moment położyć się do łóżka. Dodać powinnam, że ma On na twarzy atopowe zapalenie skóry, które zaostrza się po kontakcie z kranówą. Zakopany pod kołdrą zapałał potrzebą posmarowania twarzy swoim specyfikiem. Wymacał w pobliżu tubkę, nasmarował buźkę i nagle wrzask „o kurwa”. Ja patrzę, a mój Mąż dzierży w dłoni tubkę mojego osobistego kremu dopochwowego Vitagyn C, którym nasmarował się obficie. Oj jak dawno takiej radości nie miałam!

 

Bardzo zabawne jest też to, że krem zadziałał na jego skórę najlepiej ze stosowanych do tej pory specyfików. Marcin nie rozstaje się teraz ze swojątubeczką kremu dopochwowego 🙂 A mówią, że największe odkrycia zostały dokonane przez przypadek…
Nie byłabym sobą, gdybym nie podzieliła się sms-owo tą opowieścią z Mistrzem naszym, który ma podobne zmiany skórne. Na drugi dzień telefon od Szefa:
-Mistrz: Dzień dobry, Pani Alu idę właśnie kupić ten krem dopochwowy, tylko niech mi Pani powie, czy bezpośrednio z tubki też można go aplikować?

Related Images

Leave a Comment

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.