1 – makaronik w wydaniu domowym (choć patrząc na wielkość, powinnam wypiek nazwać makaronem); 2 – konkurencja w proszku; 3 – wspomnienie truskawek z Portugalii (z truskawkami najbardziej wspólny był wygląd); 4 – spacer po Parku Wilanowskim; 5 – Niunia; 6 – spotkanie z dobrymi znajomymi; 7 – nie dość, że M wytrzymał ze mną 10 lat, to jeszcze na tą okoliczność bukiet tulipanów dostałam; 8 – krowa w bułce to nie jest to, co Ameba lubi najbardziej (nieważne czy w wersji fast, czy trochę bardziej slow); 9 – relaks.