Postanowiłam sobie przypomnieć, że nie wszystko co łączy się z zimnem, lodem, bielą jest niemiłe. Polecam wszystkim ten smaczny sposób oczekiwania na zimę:

Wprawdzie córka postanowiła podgrzać trochę atmosferę i zagorączkować do 40 stopni, ale lodów nie stopiła. Za nami trwające prawie dobę noszenie krzyczącego dziecka. Ząbkowanie? Trzydniówka? Czy jakaś inna paskuda?