Czas podsumowań i planowania

No to zacznijmy od podsumowania tego 2009 roku:

 

  • Był to ciężki czas pod względem emocjonalnym, zostałam obrzucona gównem przez bandę leniwych ludzi, a że banda była bardzo liczna moje słowo nic nie znaczyło.
  • Był to też trudny czas dla mojej rodziny najbliższej i tej dalszej: czas zwolnień, rozpraw sądowych, kłamstw.
  • Jeśli chodzi o sprawy materialne, to podobnie jak w zeszłym roku i dwa lata temu, rok 2009 upłynął pod znakiem ciężkiej pracy, wiecznej gonitwy i nieproporcjonalnie małego wynagrodzenia. Chociaż może nie powinnam aż tak marudzić, bo M na uczelni i oboje w firmach mamy lepszy wynik finansowy niż w roku 2008.
  • Nadal pozostajemy bez mieszkania.
  • Był to też rok przełomowy, podjęliśmy w końcu wiążącą decyzję o ślubie i pewne kroki oficjalne też zostały poczynione. Można więc rzec, że klamka zapadła 🙂
  • No i największą niespodzianką tego roku jest to, że Profesor już w grudniu ściągnął nas do Olsztyna. Sądziliśmy, że nastąpi to dopiero w październiku 2010.

A oto lista zadań na rok 2010:

  • Zrobić doktoraty (otworzyć przewody, napisać prace i obronić się).
  • Nie uciec sprzed ołtarza.
  • Wraz z bankiem kupić mieszkanie.
  • Rozkręcić firmy, tak żeby M mógł zmniejszyć liczbę dyżurów, a kiedyś zrezygnować z nich całkowicie.
  • Iść na podyplomówkę z BHP.
  • Ukształtować i ozdobić swe ciało zgodnie z marzeniami.
  • Polubić siebie choć troszeczkę i przestać od siebie wymagać wiecznej perfekcji we wszystkim.
  • Zaliczyć wszystkie latarnie morskie na naszym wybrzeżu.
  • Tworzyć docelowe hand-made.
  • Zrobić prawo jazdy.
  • Powrócić do wizyt kontrolnych u ginekologa i stomatologa dwa razy do roku.

I to chyba na tyle, jak mi się coś przypomni, to dopiszę. Ciekawe czy za rok ten blog będzie jeszcze istniał i czy będę mogła rozliczyć się z realizacji zadań.

 Ameba

 

Related Images

Leave a Comment

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.