Szkoły jazdy i pierwsza pomoc

Szkoły jazdy i pierwsza pomoc

Wczoraj spędziłam cały dzień przed komputerem wklepując około 130 ankiet do bazy danych. Ankiety były kierowane do osób oczekujących na egzamin z zakresu prawa jazdy i dotyczyły oczywiście pierwszej pomocy (jeśli szukacie kursów z zakresu pierwszej pomocy, podsyłam link: pierwsza pomoc Bydgoszcz). Ankietowani mieli między innymi opis sytuacji zagrożenia życia i pytanie otwarte odnośnie tego, co by zrobili na miejscu zdarzenia. Wstępne wnioski są następujące:
  1. W około 50% szkół jazdy nie ma prowadzonych zajęć z zakresu pierwszej pomocy (pomimo ustawowego obowiązku 4 godzin lekcyjnych!!!!!!);
  2. W około 50% z tych szkół jazdy, które realizują pierwszą pomoc nie ma prowadzonych ćwiczeń na fantomie (i znów pomimo obowiązku ustawowego);
  3. Ludzie nie wiedzą prawie nic z pierwszej pomocy, bez względu na to czy mieli szkolenie, czy też nie, jak również bez względu czy mieli ćwiczenia, czy nie :(((((((((
  4. Tylko 2 osoby zareagowałyby właściwie w opisanej przez nas sytuacji, w tym jedna z tych osób to pielęgniarka, więc nic dziwnego, że dobrze odpowiedziała.

Sama nie wiem czemu się dziwię. Przecież widzę nastawienie kursantów do pierwszej pomocy. Wchodzą na zajęcia i pierwsze to pada pytanie – do której to potrwa?, albo obraza majestatu, że muszą podejść do ćwiczeń, bo inaczej im karty nie podpiszemy.
Dopóki w ramach egzaminu na prawo jazdy nie będzie się sprawdzało przy fantomie chociaż tej umiejętności resuscytacji, dopóty te jełopy nie będą miały żadnej motywacji, by się tych czynności nauczyć.
A i tak czuję beznadzieję, nie mam pojęcia co zrobić żeby to podejście zmienić i więcej im w głowach zostawić.

 Ameba

Related Images

Leave a Comment

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.