Zombie Dash czyli zęby na tyłku
Dotrwałam szczęśliwie do 37 tygodnia, więc ruszyłam wczoraj tyłek i spędziłam pierwszy od 2 tygodni normalny dzień. Przez ten niedługi jak na ciążę okres leżenia, czuję się jakbym cofnęła się do siódmego miesiąca. Do tego całkowicie odpuścił mi strach przed wcześniejszym porodem, wychodzeniem do szpitala w dzikim tempie. W głowie i w brzuchu zapanował spokój.
Wróciłam do spacerów, pracy w pozycji siedzącej, użerania się z Florką, sprzątania, schylania i kulinarnych wyczynów. Jak jeszcze pozbędę się przeterminowanych leków, uprzątnę zabawki którymi już nie bawi się Florka i pozbędę drobnej zaległości księgowej, uznam że mam absolutnie wszystko zrobione. Pozostanie mi oczekiwanie na wiosnę, bo odkąd zagnieździliśmy się w mieszkaniu wyposażonym w duży balkon i dwa „rzygowniki”, marzę o skrzynkach pełnych kwiatów. I ten plan zrealizuje, inaczej córką swej matki bym nie była.
Zbroję się przed moją druga przygodą ze służbą zdrowia. Po pierwszym porodzie powiedziałam, że jeśli kiedykolwiek przydarzy mi się konieczność drugiego, nie zejdę do piekieł bez pistoletu i laktatora.
Kiedykolwiek przyszło wcześniej niż bym mogła się spodziewać. O pozwolenie na broń nie zdążyłam się postarać, laktator mam za to spakowany. Pomalowałam sobie paznokcie na infantylny różowy kolor oraz wyposażyłam się w spodnie z zębami na tyłku (biorę jednak pod uwagę potrzebę wyszczerzenia kłów pomimo różowej emalii mającej zmylić przeciwnika).
A tak na poważnie, to zwyczajnie się boję. A może nie zwyczajnie – boję się jak jasna cholera. Przeraża mnie wizja ponownego nacięcia, pęknięcia, krwotoku, zszywania i przyjęcia pozycji ofiary, żeby nie zasłużyć na potencjalny rewanż ze strony pracowników szanownej służby zdrowia.
Niech prawdą okaże się to, że poprzednio trafiłam na fatalny szpital, fatalną zmianę i że nie wszędzie tak jest.
Dzisiaj Florencję czeka bilans dwulatka. Wstała więc o 5:50, a z powodu niewyspania ma taki humor, że już dobre trzy razy rozważałam możliwość wyjazdu gdziekolwiek, byleby nie mieć biletu powrotnego.
Spodnie Zombie Dash (zombiedash.pl) – polecam wszystkim, którzy potrzebują przywdziać wojenny strój z przymrużeniem oka 😉
