Błogi poranek
Miniona doba była pełna nerwów i zaklinania – jeszcze nie, jeszcze nie, jeszcze nie. Za to dzisiejszy poranek okazał się przeciwieństwem wczorajszego napięcia. Spokój, błogość i wszyscy domownicy pakujący się na łóżko, na którym akurat się ułożyłam.
Tak, poza dużym stołem, jestem zwolenniczką wielkich rodzinnych łóżek.
A kot zasłania łapą obiektyw jak rasowy celebryta 🙂








