Licząc od dołu: 90-60-jak najwięcej

No i stało się, Mistrz rzucił wyzwanie – 60cm w talii. Żeby było zabawniej – to 60cm ma być w mojej talii. Radochę mam z tego, jak małe dziecko, które zaczyna grac w nową grę. Wyczekuję wiosny, bo niezbyt stabilnie truchta mi się po śliskim podłożu i przy ujemnych temperaturach powietrze jest takie nieprzyjemne, gdy łapię je całą paszczą 🙂

 

A poza tym, to zdaje nam się, że ciężkie czasy nadchodzą. Patrząc na to, co dzieje się na Ukrainie to i o głodzie człowiek zaczyna myśleć. Dołóżmy do tego Afrykę, chęć położenia amerykańskiej  łapy na ropie. Kolejna rzecz, to nastroje nacjonalistyczne we Francji, nic tylko czekać na rozpad UE. Obserwuję sobie ludzi w sklepie spożywczym, jak porównują ceny, biorą i odkładają produkty, źle się dzieje. Teraz wyjątkową radość czuję z tego, że nie wpieprzyliśmy się w kredyt mieszkaniowy.

Related Images

Leave a Comment

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.