To chyba nie najradośniejsza niedziela

No i nadszedł w końcu ten dzień, ostatni dzień pakowania naszego Mistrza. I wcale nie jest mi radośnie. Z kim teraz będziemy przesiadywać do 2 w nocy w pracy? Kto nas rozłoży na malutkie kawałeczki i pokaże co, skąd i dlaczego? Z kim będziemy siedzieć nad nowymi projektami badawczymi? Kto z marszu i z cierpliwością anioła będzie odpowiadał na wszystkie moje pytania zaczynające się: A dlaczego…? Dla kogo będziemy dezorganizować cały swój dzień, żeby popędzić na ratunek? Kto mi będzie dokuczał w tak seksistowski sposób, by zdopingować mnie do działania? Nad czyimi sprawami przyziemnymi będziemy mieli panować, żeby te sprawy nie narobiły kłopotów delikwentowi?
Wcale nie jest fajnie o nie.

Ameba

Related Images

Leave a Comment

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.