Ho, ho, ho Kochane Dzieci!
Mieszkanko uporządkowane, bileciki do prezentów zrobione, prezenty zapakowane, pozostaje mi troszkę poprawić swój wygląd i wypatrywać powrotu M z dyżuru, a następnie wpakować się w samochód i pomknąć na kolację wigilijną do Mamci. Padnę przez te 2 godziny, jak ja nie lubię patrzeć na zegarek i zastanawiać się „no już????”
A co u Was, jesteście już z rodzinami?
A co u Was, jesteście już z rodzinami?