Pojechałam wczoraj do lasu szukać wiosny. A jakie plany miałam wielkie. Planowałam wywlec wywłokę spod śnieżnej pierzynki, skopać jej tyłek i zmusić do roboty. Szukałam, wołałam, skamlałam, ale wiosny nie znalazłam 🙁
Marcin w Olsztynie, a my jesteśmy na weekend w domu SAME 🙁 Buuuuu