Migawki – sierpień 2014

migawki sierpień 20141 – nie ma ciąży bez nowego nabytku na obcasach. Ale wiadomo, z wiekiem dupsko już nie to, tu i tam próchno się sypie, a może to z powodu mądrości, którą się ponoć nabywa? Przyczyny dokładnie nie jestem w stanie wskazać, ale obniżyłam obcas o 3 cm. Zamiast moich świętych dwunastek, w drugiej ciąży obowiązuje obcas 9-centymetrowy (jeśli regres będzie się utrzymywał w piątej ciąży zakupię baleriny aaaaaa!); 2 – piękna pogoda panująca u Florki w pokoju; 3 – można w miarę sprawnie poruszać się po dzisiejszym zaawansowanym technologicznym świecie, a skakać po mieszkaniu z radości z powodu książki wydanej w roku 1961. Stara dobra matematyka, wyłożona przepiękną polszczyzną troszkę już myszką trącącą, ale jak poezja brzmiącą; 4 – kolejna zdobycz córki z marketowej wyprawy. Jak Marcin zobaczył, że chwyciła zestaw z karetką, kupił pełen dumy i zrozumienia. Ja mam tylko nadzieję, że nie jest to wczesny prognostyk córki zainteresowań (chociaż, jak ma się imię po sławnej Florence Nightingale, to kto wie); 5 – miałyśmy mieć ładne zdjęcie, ale za nami kłóciły się dwie sroki, więc sami rozumiecie; 6 – najlepsze po biegu (poza czekoladą ma się rozumieć); 7 – Florka przegląda wszystkie książki znajdujące się w zasięgu jej łapek. Kartkując album o bydgoskiej Akademii Medycznej zakrzyknęła – miś, miś, miiiiiś! No i faktycznie, wypadł spomiędzy kartek zafrasowany Kubuś Puchatek, którego narysowałam dawno, dawno temu, okoliczności nie pamiętam; 8 – przyjechali geodeci i wyznaczyli na działce granice budynku, który teoretycznie ma być kiedyś naszym domem. Najbardziej w tym wszystkim podoba mi się sąsiedztwo. Widzicie kogoś? No właśnie, najbliższy sąsiad mieszka jakieś 800 m „od nas”; 9 – mój ulubiony owoc schyłku lata.

Ameba

Related Images

Leave a Comment

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.