Porządki

Resztką sił staramy się uporządkować to i owo, żeby nadchodzącej wiosny nie witać zaległościami zimowymi i zeszłorocznymi. W niedzielę dokonaliśmy przeglądu naszej garderoby i pożegnaliśmy się ze stertą ubrań. Przejrzeliśmy też co nam zalega na półkach i w szufladach. Rany, jaką stertę śmieci wytachaliśmy potem z tej ciupy. Patrzyłam na to i zastanawiałam się, gdzie też to wszystko się mieściło.

Poza tym, niedzielny poranek spędziłam na buszowaniu w sklepach internetowych, potem robieniu przelewów i teraz oczekuję na pozostałych kurierów z przesyłkami odzieżowymi. Tak, to jest zdecydowanie mój ulubiony sposób na ciuchowe zakupy. Bez tłoku, pora doby dogodna dla mnie, bez ciasnych przymierzalni i odginających się w nich zasłon. Poza tym w tych przymierzalniowych lustrach zwykle wygląda się dość koszmarnie. Skoro jest sposób, żeby sobie tego zaoszczędzić – czynię to.

Idąc za porządkowym ciosem, pragnę nadrobić niedociągnięcia blogowe (przynajmniej te, które jestem w stanie). Jak w popłochu przed Facebookiem uciekałam z Onetu, nie starczyło mi sił ani chęci do kopiowania komentarzy (teraz strasznie tego żałuję i nie jestem już w stanie naprawić) oraz ładowania zdjęć. Jak ktoś kliknie w kategorię „hand made” okaże się, że tam nie ma nic. Poszperałam troszkę w komputerze i wklejam poniżej to co odnalazłam. Wklejam hurtem, bo czasu mi brak na odszukiwanie starych postów i ich uzupełnianie.

I jeszcze jedno, dzisiejszy dzień jeszcze się nie skończył, a ja już go do udanych zaliczam. W końcu udało nam się pobiegać przed pracą M. Tak więc o 5:50 wyruszyliśmy na naszą 12-kilometrową trasę. Biegowo troszkę się opuściłam i pierwsze 3 km to była mordęga (miałam ochotę beknąć, bo dopadł mnie syndrom małych rączek, małych nóżek i poczucie strasznego pokrzywdzenia).  Potem jakoś odnalazłam swój rytm, no udało się.

Dobra, wstawiam dowód na to, że staram się ręką odwzorować to co widzi oko (ale tylko na pierwszym planie, tło i inne takie kompletnie dla mnie nie istnieją). Może kiedyś starczy mi cierpliwości na ćwiczenia i zaowocuje to wzrostem umiejętności. Ach, ja do wszystkiego strasznie szybko się zniechęcam i wkurza mnie to!

(powyżej jedyny decoupage, jaki odnalazłam)

Ameba

Related Images

Leave a Comment

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.