Produkty mleczne Robico


Czas powrócić do moich żywieniowych postów. Dzisiaj na tapetę wezmę produkty mleczne firmy Robico. Od dawna kupuję mleko i kefir tej firmy, ale ich recenzja to było za mało na post. Na szczęście (a tejże firmy nieszczęście) Robico przyszło mi z pomocą i wprowadziło na rynek 2 stosunkowo nowe produktów (przynajmniej ja większej liczby się nie dopatrzyłam), po przeczytaniu składu których, nogi się pode mną ugięły. Zacznijmy może po kolei:

Produkty mleczne Robico

Jak wyczytałam na stronie producenta, firma oferuje następujące produkty: kefir, mleko, maślanka naturalna, śmietana, sery żółte o obniżonej zawartości tłuszczu, koktajle owocowe na bazie maślanki i serwatki.

Produkty, z którymi się zetknęłam i których próbowałam:

Produkty Robico

Zimne mleko Robico 2% i 3,2%

Jest to mleko pasteryzowane, mikrofiltrowane. No i można by rzec – mleko, jak mleko, co w nim wyjątkowego. Otóż patrząc na dostępne przynajmniej w bydgoskich sklepach mleka, jest to jedyna firma, która korzysta ze szklanych opakowań. I właśnie ze względu na to sięgnęłam po mleko Robico. Muszę przyznać się też do jednej bardzo „blondyńskiej” rzeczy. Otóż do niedawna na etykiecie mleka była sobie pewna tajemnicza krówka. Krówka ta znikała, jeśli mleko za długo stało w temperaturze pokojowej. Bardzo się z tą krówką zżyłyśmy, a teraz firma ją gdzieś przepędziła. I pozwolę sobie na mały postulat – szanowna firmo Robico, jeśli jakimś cudem trafisz na moją stronę i jeszcze przeczytasz ten post, przywrócić proszę krówkę na butelki mleka. Była ona bardzo sympatyczna no i z jakim poczuciem misji człowiek chował butlę z mlekiem do lodówki! Przywrócić krówce kontury, to była radość 😉 Mleko Robico kosztuje około 3,50 więc nawet za szklane opakowanie firma specjalnie dodatkowych opłat nie dolicza. Wolę pasteryzowane mleko w szklanej butelce za 3,50 niż UHT w kartonie wyłożonym folią za 3,20. A do tego mleko „ze szkła” lepiej mi smakuje.

Kefir 1,5% Robico

Jak już kiedyś wspominałam jest to mój faworyt spośród kefirów. Nie dość, że poza mlekiem i bakteriami w składzie nie uświadczycie niczego więcej, to jeszcze ma konsystencję typową dla fermentowanego produktu mlecznego – jest niejednolity. Jeśli ktoś nie pamięta jak smakowały dawniej kefiry i maślanki, niech sięgnie po Robico, a sobie przypomni. Bardzo nie lubię tych gładkich, homogenizowanych na gładką konsystencję fermentowanych napojów mlecznych. Jak dla mnie kefir i maślanka mają mieć delikatne grudki i koniec! Kefir Robico występuje w dwóch wersjach „tłustościowych” 0% i 1,5%. Kefiru 0% nigdy nie próbowałam z założenia, ja „zerówek” nie uznaję, nie dałam się ponieść antytłuszczowej,  pseudozdrowotnej medialnej propagandzie. (Oj, chyba powinnam pomyśleć też o jakimś poście na temat tłuszczów w diecie. Pamiętam, jak pisałam o jogurtach owocowych i najlepiej oceniłam najtłustszy jogurt wywołując tym zdziwienie oraz podejrzenie, że jestem eteryczną kobietką w rozmiarze 34-36, która jeść może co chce :)) I kończąc szybciutko wątek kefirowy, przytoczę wartości odżywcze dla produktu:

Kefir 1,5% Robico (wartości odżywcze na 100g produktu): 

  • wartość energetyczna 44 kcal,
  • białko 3g,
  • tłuszcz 1,5g,
  • węglowodany  4,6g

Ostatnia uwaga na koniec – gdyby ten kefir był w szklanym lub ceramicznym opakowaniu, byłby to dla mnie idealny produkt.

Koktajl serwatkowy Robico (pomarańczowo-marchwiowy)

Jest to nowy produkt należący do serii Smukła Linia. Patrząc na skład tego napoju chętnie przechrzciłabym nazwę na Sztuczna Linia. Ręce się zwyczajnie załamują, jak firma robiąca tak smaczne, tradycyjne produkty może wypuścić taki badziew?

Oto i skład tego paskudztwa: serwatka, woda, sok pomarańczowy z koncentratu soku pomarańczowego (5,8%), sok z marchwi z koncentratu soku marchwiowego (3,8%), fruktoza, polidekstroza, sok cytrynowy z koncentratu soku cytrynowego (0,5%), pektyna, kwas cytrynowy, mleczan wapnia, aromat, beta-karoten, kwas foliowy, acesulfam K, aspartam.

Pierwsza skucha dla mnie to soki z koncentratu. Przez nie, nie znamy faktycznego składu napoju, bo producent nie podaje z czego taki koncentrat soku pomarańczowego, czy marchwiowego się składa (a zwykle jest to poza odparowanym sokiem masa dodatkowych substancji słodzących, regulatory kwasowości, a być może i konserwanty). Kolejna skucha, to substancje słodzące które poza koncentratami soku dodało samo Robico: fruktoza, aspartam, acesulfam K. O fruktozie będzie osobny post, bo propagowanie tego cukru jako świetnej substancji słodzącej dla sportowców, cukrzyków i ludzi odchudzających się jest tak koszmarną pomyłką, że słabo się robi. A jeszcze jak widzę na opakowaniach fruktozy, czy produktów spożywczych z fruktozą znaczek Programu Wielkiej Orkiestry „Policz Się z Cukrzycą”, włos się już nie jeży, a dęba staje. Kolejna substancja słodząca, czyli aspartam. O kontrowersjach wokół tego środka mówi się od lat. I powiedzmy jasno – nikt nikomu niczego nie udowodnił i pewnie nie udowodni, bo za duże pieniądze są wokół tego, a my się prawdy i tak nie dowiemy. Ja chcąc opierać się na powszechnie przyjętej i udokumentowanej wiedzy mogę tylko spytać – po co aspartam, skoro bardziej naturalne substancje słodzące można dodać? A jeśli padłby argument, że to produkt z myślą o diabetykach, można go łatwo storpedować propozycją wypuszczenia mniej słodkiego napoju, ale słodzonego naturalnie. No i został nam ostatni acesulfam K – który jest jednocześnie słodzikiem i wzmacniaczem smaku i zapachu. Wokół acesulfamu K i jego dopuszczenia też jest smrodek, na ile to prawda, a na ile knowania polityczno-finansowe pewnie się też nie dowiemy. Ja swoją niechęć opieram przede wszystkim na tym, że są to substancje syntetyczne. A po co je zjadać, skoro możemy sobie naturalnie posłodzić?

No i przejdźmy do smaku tego koktajlu. Smakuje to mniej więcej jak rozpuszczenie tabletki musującej multiwitaminy w czymś delikatnie kwaskowym. Po prostu ohyda. Zastanawiam się, czy osoby odpowiedzialne w firmie Robico za nowe produkty w ogóle posmakowały ten koktajl. Pewnie gdyby nie dodano tam właśnie aspartamu, koktajl serwetkowy Robico tak jednoznacznie z musującymi suplementami diety by się nie kojarzył. I szybkie spojrzenie na wartości odżywcze dla produktu:

Koktajl serwatkowy Robico pomarańczowo-marchwiowy (wartości odżywcze na 100g produktu): 

  • wartość energetyczna 23 kcal,
  • białko 0,3g,
  • tłuszcz 0,1g,
  • węglowodany  4,2g,
  • błonnik 1,9g,
  • sód 0,02g,
  • wapń 120 mg,
  • kwas foliowy 60 mikrogramów.

I sami widzicie, że dedykowany diabetykom i osobom dbającym o linię koktajl, to produkt który poza węglowodanami prawie nie zawiera innych składników energetycznych. No i cena tego cuda to około 5 zł za 500ml.

Koktajl maślankowy Robico (owoce leśne)

Kolejny produkt należący do serii Smukła Linia. Przejdźmy od razu do rzeczy:

Skład: maślanka odtłuszczona (82%), woda, sok jeżynowy z koncentratu (3,1%), sok jagodowy z koncentratu (1,9%), fruktoza, polidekstroza, pektyna, guma guar, dwutlenek węgla, kwas cytrynowy, aromat, mleczan wapnia, kwas foliowy, acesulfam K, aspartam, koncentrat soku z aronii, koncentrat soku z buraczka.

Wnioski odnośnie składu identyczne jak powyżej, powtarzanie tego jest bez sensu. Kupienie czegoś bez pektyny, czy gumy guar zaczyna być wyczynem. Aż trudno uwierzyć, że kiedyś produkty mleczne robiono bez tych składników i udawało się na tym zarobić. Jedynym plusem w porównaniu z koktajlem serwatkowym jest większa zawartość białka i smak. Smak nie kojarzący się z tabletkami musującymi, ale też niestety nie odbiegający (w górę) od innych maślanek, czy kefirów smakowych. Cena podobnie – jakieś 5 zł.

Koktajl maślankowy Robico owoce leśne (wartości odżywcze na 100g produktu): 

  • wartość energetyczna 42 kcal,
  • białko 2,7g,
  • tłuszcz <0,1g,
  • węglowodany  6,6g,
  • błonnik 2,5g,
  • sód 0,05g,
  • wapń 120 mg,
  • kwas foliowy 60 mikrogramów.

Podsumowując, jeśli chodzi o testowane przeze mnie produkty mleczne firmy Robico, byłam i pozostanę wierna:

Robico na tak

Nigdy więcej nie sięgnę po:

Robico na nie

I moja mała prywata do firmy:

Drogie Robico, Wasz kefir jest na tyle smaczny, że wspomina się o nim w rewelacyjnej polskiej książce szpiegowskiej (klik), spłońcie więc rumieńcem i wycofajcie w imię jakości i tradycji swoją Sztuczną Linię, to znaczy smukłą linię. No i ponownie upraszam o powrót krówki na butelki z mlekiem 🙂

Ameba

Related Images

Leave a Comment

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.