Wpis noworoczny

Wpis noworoczny

Uff, skończyła się najbardziej hałaśliwa noc w roku. Odkąd jestem mamą małych dzieci, wyjątkowo nie lubię tego sylwestrowego obłędu. Wczoraj wylądowałam w łóżku o 21:30, uspakajałam, karmiłam i usypiałam płaczącą co chwilę Jaśminkę. I tak spędziłam czas mniej więcej do godziny 3:00.

Na szczęście 1 dzień stycznia to Top Wszech Czasów w radiowej Trójce, wszelkie niedogodności dnia wczorajszego pomalutku się zacierają. Piękna muzyka rozpływa się po mieszkaniu, a my zawzięcie kolorujemy kartonowy domek, w którym harcują dziewczyny na zmianę z kotem.

Mieszkanka kartonowego domku
Mieszkanka kartonowego domku
Florka nie czworakowała, przy Jaśmince nadrabia niemowlęce zaległości
Florka nie czworakowała, przy Jaśmince nadrabia niemowlęce zaległości

Wczoraj rozebraliśmy choinkę. Od kilku lat trzymam się zasady, że żywot choinki w domu musi się domknąć do końca roku kalendarzowego. Zrobiło się więc więcej miejsca, kot i dzieci nie roznoszą opadających igieł. Tydzień z choinką absolutnie mi wystarcza.

Czas świąteczny w tym roku był wyjątkowo mało nastrojowy. Chyba nie tylko mi trudno było złapać bożonarodzeniowy klimat przy hulającym wietrze, 13 stopniach C i padającym deszczu. Do tego u nas rozgościła się szkarlatyna. W przedświąteczny poniedziałek zawisła w przedszkolu kartka z informacją o hulającej szkarlatynie oraz bostonce. Uzgodniliśmy, że Florka na wszelki wypadek zostanie w domu, żeby zarazy nie złapać. Ale zaraza okazała się szybsza. W poniedziałek wieczorem gorączka, a we wtorek piękna wysypka na ciele. Jakimś cudem uchowała się od płonicy Jaśminka, ale za to mój brat zaraził się od swej córki chrzestnej.

Efekt przedszkolnej sesji zdjęciowej
Efekt przedszkolnej sesji zdjęciowej

Gwiazdor wstrzelił się z prezentami, dziewczyny zachwycone. Swoich nowych lalek prawie z rąk nie wypuszczają.

Olga i Alicja - lalki Lilliputiens
Olga i Alicja – lalki Lilliputiens

Florka tekstylną koronę chciałaby nosić od rana do wieczora i nie bardzo rozumie, dlaczego Jaśminka nie pozwala sobie analogicznej ozdoby na głowę założyć. Jeśli chodzi o młodszą córkę, to doczekaliśmy się pierwszego ząbka (może i o tym wspominałam, ale nie bardzo lubię czytać swoje własne wpisy, więc nie sprawdzę). No i nasz maluch zaczął sam wstawać przy meblach.

Florencja nadal pochłonięta sprawami płci. Spodobała jej się jasność podziału na chłopców i dziewczynki w zależności od zewnętrznych narządów płciowych. Wszystko jest dla niej logiczne i jednoznaczne. Jak to dziecko, nie kryje się ze swoimi odkryciami, nawet przed osobami obcymi. Podobała mi się mina nowej sąsiadki, która wsiadła z nami do windy i została pilnie zlustrowana przez Florkę.

Wywód córki był następujący – O Pani! Dzień dobry Pani! Pani jest dziewczynką i ma cipkę, wiesz mamo? Z kamienną miną przytaknęłam, że wiem. Pani za to wyglądała na wstrząśniętą i zmieszaną jednocześnie.

Tempo przyrostu liczby pozycji książkowych znacznie przekracza moje moce przerobowe. Ale nadejdzie kiedyś taki czas, że i ja poleniuchuję sobie przy lekturze.

Nowe książki
Nowe książki

Radość z nowych błyskotek jest zdecydowanie mniej czasochłonna 🙂

Błyskotki
Błyskotki

Wraz z Florką relaksuję się przy kolorowaniu i mam nadzieję na rozegranie partyjki szachów z mężem.

Bazgrołki na ukojenie nerwów
Bazgrołki na ukojenie nerwów

 

Szachy
Szachy

Aaaa, popsułam deskę do prasowania. Jutro więc czekają mnie przymusowe zakupy, bo pralka przez święta intensywnie pracowała. Poza tym ustalamy z Florką rodzaj tortu na jej trzecie urodziny. Marzy jej się tort tęczowy, muszę więc rozejrzeć się za barwnikami. No i zastanowić pomalutku nad tortem na Jaśminki pierwsze urodziny (to już za miesiąc i 3 dni!).

Ameba

Related Images

Leave a Comment

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.