Weekend jeszcze nie zastukał do mych drzwi, a ja już sobie popijam od rana.
Nie pierwszy raz zdarzyło mi się kupić produkt spożywczy ze względu na opakowanie. Wprawdzie wody gazowanej nie lubię, ale jak oprzeć się tej butelce, no jak? Połączenie estetycznego wyglądu, dowcipu i ekologicznego opakowania. Voda wydobywana jest z ujęcia Marysieńka w Sieradzu, ale przyznacie, że wyglądem bliżej jej do bywalczyni klubowej 😉
Ujęło mnie też kilka zdań na temat produktu, skierowanych do klienta: „Filozofię Vody definiuje prostota. Voda ożywia, odświeża i oczyszcza. Pozornie niezmienna pozostaje w wiecznym ruchu, różnobarwna, żywa. Działa uspokajająco skłaniając do zachwytu nad urodą chwili. Voda jest uwikłana w historię wiecznego, ponadczasowego piękna. Kolor, smak i przejrzystość stają się kluczem do odkrycia zagadki – czym jest piękno Vody.”
Jakie macie plany na weekend?